Tym razem trafiliśmy - ale nie ja Pięć białych troci dało się złowić, a ryba z niedzieli to sztuka jak marzenie. Srebrniak który nocą przyszedł z morza, około 85 cm, wyjątkowo korpulentny i waleczny. Po naszym wyjeździe złowiono jeszcze trzy, trochę mniejsze. Jest tak - jak dzwoni twój tamtejszy kumpel, i mówi - białe przyszli, to bezwzględnie i natychmiast jedziemy, a jak są, to nie wyjeżdżamy Matka tych Niemek, sądząc najwyraźniej po moim kapeluszu, uważa mnie za starego koniarza. Przyjeżdżają tam od lat - prawie nowielicki folklor..