lukomat Opublikowano 23 Stycznia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 23 Stycznia 2013 W tym roku sezon lososiowy odpalilem pol miesiaca wczesniej niz zwykle bo 17 stycznia na Tay (moje lokalne wody Dee, Don i Deveron startuja odpowiednio 1 i 10 lutego). Juz 15 stycznia nastapilo uroczyste otwarcie Tay i tegoz dnia zgloszono 16 srebrniakow (kelty i niewytarte ryby sie nie licza). Zima przycisnela i z dnia na dzien zglaszano mniej ryb, co zreszta i tak jest regula, ale dzienne zezwolenie na Murthly juz wykupilem, kumpel umowiony, sprzet spakowany, wiec odwrotu nie bylo.Murthly Fishings sklada sie z Low Water (Murthly 1), Top Water (Murthly 2) i Stenton ( od poniedzialku do srody nalezacy do Murthly 1 a od czwartku do soboty do Murthly 2). Do wedkarskiego domku dotarlismy z malym opoznieniem, bo dopiero o 9:30 i myslalem, ze pozostalych dwoch wedkarzy i ghillie (przewodnik/opiekun) bede juz na wodzie, ale towarzystwo grzalo sie przy whisky. Nie pomogly wymowki, ze nie przepadam za tym trunkiem i kieruje. Pierwszy dzien trzeba oblac a do wieczora mam czas. Wiec przed sniadaniem walnalem szklanke 12 letniej Balvenie (tak brutalnie to nawet na Alasce nie bylo). Po krotkiej rozmowie zorientowalem sie, ze kolekcja butelek na oknie jest z tego roku Zanim zostalismy rozstawieni po rzece i wykonalem pierwszy rzut na jednym z pooli Top Water byla juz 11. Poniewaz moj kumpel, Gordon byl kompletna dziewica jesli chodzi o lososie, to ghillie, Tony, zabral go na lodke na Stenton. Po dwoch godzinach moczenia sie po pas w lodowatej wodzie doszedlem do wniosku, ze to wcale nie byl taki glupi pomysl umowic sie na 13 na lunch. Poranna sesja minela z mojej strony bezowocnie. Pocwiczylem nowym zestawem Vision Cult 13'2" #8, Vision GT #11, Airflo Skagit Compact 570 grains, 12' przyponu T14, nieco mniej niz metr Maxima Ultragreen 15lb z tubowa mucha Dee Monkey. Widzialem kilka splawow, ale wszystko pod drugim brzegiem i to by bylo w zasadzie na tyle. Ale za to nie polamalem wedki... Tak, Callum wedkujacy w poolu powyzej mnie mial wiecej powodow, zeby dokonczyc buteleczke szkockiej i popic winkiem. Z powszechnie znanego i lubianego 3-czesciowego Guideline LeCie zrobil mu sie czterosklad. Gordon za to wrocil do wedkarskiej chatki z usmiechem od ucha do ucha. Najpierw wyjal na rozgrzewke kelta, a po godzinie wzial mu tzw. rawner (samiec lososia, ktory jeszcze sie nie wytarl). Rybka musiala wejsc do rzeki calkiem niedawno, bo niewprawne oko mogloby w niej dostrzec srebrniaka (springer), ale ghillie nie mial watpliwosci. Niestety fotek z tego polowu nie mam. Z szybkiego lunchu zrobila sie godzinna pogaduch i ponownie nad wode trafilismy po 14. Tym razem Gordon i poszlismy na najwyzszy pool, Martin i ghillie lapali z lodki, a Callum z brzegu na Stenton. Pierwsza rundke zrobilem ze skagitem, ale pod koniec zerwalem muche i juz nie chcialo mi sie wiazac nowego zestawu, wiec wzialem Vision GT4 Catapult 14' #10 z Rio AFS #10 i 10' szybko tonacego przyponu. Na koncu zestawu zawisla bezimienna muszka papy Brody ukrecona na mosieznej tubie. Branie kelta i srebrniaka jest takie same, wiec gdy linka zaczela mi wychodzic z kolowrotka nie wiedzialem co sie zainteresowalo moja muszka. Tym bardziej, ze dwa dni wczesniej wlasnie w tym poolu zostal zlapany pierwszy springer sezonu przez lokalna wedkarke, ktorej danych nie posiadam, ale fotke z ryba widzialem. Nie bede dluzej trzymal w napieciu. Kelt. Wstydu nie ma, ale nie jest to tez powod do dumy. Szybki hol i ryba wrocila do wody by kontynuowac wedrowke do morza. Swoja misje spelnila i nalezy jej sie za to szacunek. Popoludniowa sesja rowniez trwala tylko 2 godziny i przyszla pora sie zwijac. Sezon uwazam za otwarty, ale na pierwszego loska 2013 bede musial jeszcze poczekac. 3 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
suli102 Opublikowano 23 Stycznia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 23 Stycznia 2013 Opowiadanie jak zwykle pierwsza klasa! Sam bym sie wybrał w końcu na te łośki.Gratuluje otwarcia sezonu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kuba Standera Opublikowano 23 Stycznia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 23 Stycznia 2013 Ech, piękna sprawa Luko!Dzisiaj przejeżdżałem nad Blackwater i o malo przez okno nie wyleciałem, tyle gałowania Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Andrzej Stanek Opublikowano 23 Stycznia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 23 Stycznia 2013 Posiedział bym tam z Wami... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Paweł nizinny Opublikowano 23 Stycznia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 23 Stycznia 2013 Świetny klimat, wędkarskie domki na rzeką, fajni ludzie, ryby w wodzie.... eeehhhh.... A My tu w PL walczymy z tym co nie powinniśmy walczyć... Dzięki za opowiadanie, czekam na więcej pozdrawiam serdeczniePaweł z nizin Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lukomat Opublikowano 23 Stycznia 2013 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 23 Stycznia 2013 Szykowalem sie na powtorke jutro, ale do roboty mnie wzywaja. Szkoda, bo sniegu dosypalo i zrobilo sie naprawde klimatycznie. Fotka ze srebrniakiem w takich okolicznosciach przyrody to byloby cos 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rocky Opublikowano 23 Stycznia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 23 Stycznia 2013 (edytowane) Fajna rzeka, najbardziej podoba mi się brak innych wędkarzy... Sobie przynajmniej w spokoju połowiłeś, nie tak jak u nas nad trociowymi na początku sezonu.Widzę że odbudowujesz bazę sprzętową. Ten Catapult faktycznie łatwy w obsłudze? U nas spore mrozy i choć miałem plan poszukać redzkich srebrniaków z muchą , na razie muszę odpuscić.Pozdrówka Edytowane 23 Stycznia 2013 przez rocky Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lukomat Opublikowano 24 Stycznia 2013 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 24 Stycznia 2013 Tloku nie ma, ale za to sie placi. 1 mila rzeki (oba brzegi) na 5 wedkarzy. W styczniu kasuja £25 + VAT za wedke za dzien, w kwietniu £75 + VAT, a od sierpnia £100 + VAT. Do tego dochodzi napiwek dla opiekuna.Catapult + Rio AFS samo rzuca. Ze skagitem jak widziales troche sie mordowalem, ale problem rozwiazany, bo mam Cult. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Darecki72 Opublikowano 25 Stycznia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Stycznia 2013 Troszke zamienil bym ilosc lososi z moich wod na ta ladna szkocka scenerie.Ps. Ale cenowo juz nie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lukomat Opublikowano 25 Stycznia 2013 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Stycznia 2013 Niestety lososie nie sa tanie w Szkocji. Szczegolnie na tych duzych/znanych rzekach. Murthly maja rozsadne ceny powiedzialbym. Najlepsze lowisko na Tay, Lower Islamouth w szczytowych miesiacach kasuja £400 + VAT od lepka za dzien i juz maja zapelniony kalendarz na ten rok (5 wedkarzy dziennie). Na Tweed ceny dochodza do £1000. Ze nie wspomne juz o rzekach na ktory zwykli smiertelnicy sobie nie polapia... Na szczescie lowisk jest sporo i kazdy znajdzie cos dla siebie. Jednym slowem biznes. Nie mam najnowszych danych, ale na szybko znalazlem ze w 2004 Szkocja zarobila na wedkarstwie ladowym £113 milionow, z czego 60% na lososiach. I nie jest to jakich rekord bo co roku dochod przekracza sto baniek. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kuba Standera Opublikowano 25 Stycznia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Stycznia 2013 Chyba salmony nigdzie zbyt tanie nie są. Pojedyncze odcinki rozrzucone tu i ówdzie, ale pewne miejsca to zawsze koszta. W porównaniu z cenami, które masz w Szkocji to ceny w IE są jakieś śmieszne, 80e za dniówkę w szczycie sezonu w wielu miejscach... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lukomat Opublikowano 25 Stycznia 2013 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Stycznia 2013 Irlandzkie lowiska opisywane w T&S do szczegolnie tanich nie nalezaly, wiec ciezko mi jakos sie odniesc do tej informacji, co nie zmienia faktu, ze na Tweed maja ceny z kosmosu, a Tay, Spey i Dee sa cholernie drogie. Ale jak juz wspomnialem jest cala masa przyzwoitych rzek gdzie mozna polapac za rozsadne pieniadze, czyli np Deveron gdzie nie trzeba miec lordowskich papierow i w szczycie sezonu najlepsze lowiska kasuja £70-80 za dzien. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tomi78 Opublikowano 25 Stycznia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Stycznia 2013 Czy te ceny przekładają się na wyniki wielkościowe i ilosciowe czy to tylko taki szlachecki lansik? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lukomat Opublikowano 26 Stycznia 2013 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Stycznia 2013 Skoro mowa o Tay, to statystyki z tej rzeki (oczywiscie kelty sie nie licza). Wspomniany wczesniej Lower Islamouth (5 wedek, 2 ghillie, 2 lodki, od poniedzialku do srody, srednia roczna 305 lososi):http://www.fishpal.com/Scotland/Tay/LowerAndUpperIslamouth/?dom=TayI dla porownania Murthly 2 (5 wedek,1 ghillie, 1 lodka, szesc dni w tygodniu, srednia roczna 261 lososi):http://www.fishpal.com/Scotland/Tay/LowerAndUpperIslamouth/?dom=Tay Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bosyba Opublikowano 28 Stycznia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Stycznia 2013 Zazdroszczę Wam chłopaki! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.