Skocz do zawartości

River Tay, Murthly


lukomat

Rekomendowane odpowiedzi

W tym roku sezon lososiowy odpalilem pol miesiaca wczesniej niz zwykle bo 17 stycznia na Tay (moje lokalne wody Dee, Don i Deveron startuja odpowiednio 1 i 10 lutego). Juz 15 stycznia nastapilo uroczyste otwarcie Tay i tegoz dnia zgloszono 16 srebrniakow (kelty i niewytarte ryby sie nie licza). Zima przycisnela i z dnia na dzien zglaszano mniej ryb, co zreszta i tak jest regula, ale dzienne zezwolenie na Murthly juz wykupilem, kumpel umowiony, sprzet spakowany, wiec odwrotu nie bylo.

Murthly Fishings sklada sie z Low Water (Murthly 1), Top Water (Murthly 2) i Stenton ( od poniedzialku do srody nalezacy do Murthly 1 a od czwartku do soboty do Murthly 2).

 

_DSC0703_zps148b42d6.jpg

 

Do wedkarskiego domku dotarlismy z malym opoznieniem, bo dopiero o 9:30 i myslalem, ze pozostalych dwoch wedkarzy i ghillie (przewodnik/opiekun) bede juz na wodzie, ale towarzystwo grzalo sie przy whisky. Nie pomogly wymowki, ze nie przepadam za tym trunkiem i kieruje. Pierwszy dzien trzeba oblac a do wieczora mam czas. Wiec przed sniadaniem walnalem szklanke 12 letniej Balvenie (tak brutalnie to nawet na Alasce nie bylo). Po krotkiej rozmowie zorientowalem sie, ze kolekcja butelek na oknie jest z tego roku :blink:

 

_DSC0708_zps87185875.jpg

 

Zanim zostalismy rozstawieni po rzece i wykonalem pierwszy rzut  na jednym z pooli Top Water byla juz 11. Poniewaz moj kumpel, Gordon byl kompletna dziewica jesli chodzi o lososie, to ghillie, Tony, zabral go na lodke na Stenton. Po dwoch godzinach moczenia sie po pas w lodowatej wodzie doszedlem do wniosku, ze to wcale nie byl taki glupi pomysl umowic sie na 13 na lunch.

 

_DSC0692_zpsb9cc2fc2.jpg

 

Poranna sesja minela z mojej strony bezowocnie. Pocwiczylem nowym zestawem Vision Cult 13'2" #8, Vision GT #11, Airflo Skagit Compact 570 grains, 12' przyponu T14, nieco mniej niz metr Maxima Ultragreen 15lb z tubowa mucha Dee Monkey. Widzialem kilka splawow, ale wszystko pod drugim brzegiem i to by bylo w zasadzie na tyle. Ale za to nie polamalem wedki...

 

_DSC0717_zps980fec1a.jpg

 

Tak, Callum wedkujacy w poolu powyzej mnie mial wiecej powodow, zeby dokonczyc buteleczke szkockiej i popic winkiem. Z powszechnie znanego i lubianego 3-czesciowego Guideline LeCie zrobil mu sie czterosklad. Gordon za to wrocil do wedkarskiej chatki z usmiechem od ucha do ucha. Najpierw wyjal na rozgrzewke kelta, a po godzinie wzial mu tzw. rawner (samiec lososia, ktory jeszcze sie nie wytarl). Rybka musiala wejsc do rzeki calkiem niedawno, bo niewprawne oko mogloby w niej dostrzec srebrniaka (springer), ale ghillie nie mial watpliwosci. Niestety fotek z tego polowu nie mam.

 

_DSC0715_zps3586ca13.jpg

 

Z szybkiego lunchu zrobila sie godzinna pogaduch i ponownie nad wode trafilismy po 14. Tym razem Gordon i poszlismy na najwyzszy pool, Martin i ghillie lapali z lodki, a Callum z brzegu na Stenton.

 

_DSC0689_zps7ca189fe.jpg

 

Pierwsza rundke zrobilem ze skagitem, ale pod koniec zerwalem muche i juz nie chcialo mi sie wiazac nowego zestawu, wiec wzialem Vision GT4 Catapult 14' #10 z Rio AFS #10 i 10' szybko tonacego przyponu. Na koncu zestawu zawisla bezimienna muszka papy Brody ukrecona na mosieznej tubie.

 

_DSC0722_zps7f1f302f.jpg

 

Branie kelta i srebrniaka jest takie same, wiec gdy linka zaczela mi wychodzic z kolowrotka nie wiedzialem co sie zainteresowalo moja muszka. Tym bardziej, ze dwa dni wczesniej wlasnie w tym poolu zostal zlapany pierwszy springer sezonu przez lokalna wedkarke, ktorej danych nie posiadam, ale fotke z ryba widzialem.

 

P1070440_zps4ef403b8.jpg

 

Nie bede dluzej trzymal w napieciu. Kelt. Wstydu nie ma, ale nie jest to tez powod do dumy. Szybki hol i ryba wrocila do wody by kontynuowac wedrowke do morza. Swoja misje spelnila i nalezy jej sie za to szacunek.

 

P1070449_zps02d14f80.jpg

 

Popoludniowa sesja rowniez trwala tylko 2 godziny i przyszla pora sie zwijac. Sezon uwazam za otwarty, ale na pierwszego loska 2013 bede musial jeszcze poczekac.

 

  • Like 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Świetny klimat, wędkarskie domki na rzeką, fajni ludzie, ryby w wodzie.... eeehhhh.... A My tu w PL walczymy z tym co nie powinniśmy walczyć...

 

Dzięki za opowiadanie, czekam na więcej ;)

 

pozdrawiam serdecznie

Paweł z nizin

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Fajna rzeka, najbardziej podoba mi się brak innych wędkarzy... Sobie przynajmniej w spokoju połowiłeś, nie tak jak u nas nad trociowymi  na początku sezonu.

Widzę że odbudowujesz bazę sprzętową. Ten Catapult faktycznie łatwy w obsłudze? U nas spore mrozy i choć miałem plan poszukać redzkich srebrniaków z muchą , na razie muszę odpuscić.

Pozdrówka

Edytowane przez rocky
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tloku nie ma, ale za to sie placi. 1 mila rzeki (oba brzegi) na 5 wedkarzy. W styczniu kasuja £25 + VAT za wedke za dzien, w kwietniu £75 + VAT, a od sierpnia £100 + VAT. Do tego dochodzi napiwek dla opiekuna.

Catapult + Rio AFS samo rzuca. Ze skagitem jak widziales troche sie mordowalem, ale problem rozwiazany, bo mam Cult.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Niestety lososie nie sa tanie w Szkocji. Szczegolnie na tych duzych/znanych rzekach. Murthly maja rozsadne ceny powiedzialbym. Najlepsze lowisko na Tay, Lower Islamouth w szczytowych miesiacach kasuja £400 + VAT od lepka za dzien i juz maja zapelniony kalendarz na ten rok (5 wedkarzy dziennie). Na Tweed ceny dochodza do £1000. Ze nie wspomne juz o rzekach na ktory zwykli smiertelnicy sobie nie polapia... Na szczescie lowisk jest sporo i kazdy znajdzie cos dla siebie. Jednym slowem biznes. Nie mam najnowszych danych, ale na szybko znalazlem ze w 2004 Szkocja zarobila na wedkarstwie ladowym £113 milionow, z czego 60% na lososiach. I nie jest to jakich rekord bo co roku dochod przekracza sto baniek.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Chyba salmony nigdzie zbyt tanie nie są. Pojedyncze odcinki rozrzucone tu i ówdzie, ale pewne miejsca to zawsze koszta. W porównaniu z cenami, które masz w Szkocji to ceny w IE są jakieś śmieszne, 80e za dniówkę w szczycie sezonu w wielu miejscach...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Irlandzkie lowiska opisywane w T&S do szczegolnie tanich nie nalezaly, wiec ciezko mi jakos sie odniesc do tej informacji, co nie zmienia faktu, ze na Tweed maja ceny z kosmosu, a Tay, Spey i Dee sa cholernie drogie. Ale jak juz wspomnialem jest cala masa przyzwoitych rzek gdzie mozna polapac za rozsadne pieniadze, czyli np Deveron gdzie nie trzeba miec lordowskich papierow i w szczycie sezonu najlepsze lowiska kasuja £70-80 za dzien.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Skoro mowa o Tay, to statystyki z tej rzeki (oczywiscie kelty sie nie licza). Wspomniany wczesniej Lower Islamouth (5 wedek, 2 ghillie, 2 lodki, od poniedzialku do srody, srednia roczna 305 lososi):

http://www.fishpal.com/Scotland/Tay/LowerAndUpperIslamouth/?dom=Tay

I dla porownania Murthly 2 (5 wedek,1 ghillie, 1 lodka, szesc dni w tygodniu, srednia roczna 261 lososi):

http://www.fishpal.com/Scotland/Tay/LowerAndUpperIslamouth/?dom=Tay

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...