W kilku słowach jest to kawałek gąbki w otulinie. Służy do nasączenia atraktorem i umieszczony przy przynęcie ma na celu zwiększać ilość brań i powodować, że brania będą pewniejsze.
Wygląda to tak:
Oczywiście możemy sobie coś takiego lub podobnego zrobić samemu, nikogo nie namawiam do zakupu
Przykładowe sposoby mocowań:
a najbardziej interesuje mnie takie oto mocowanie
I teraz pytanie do was, czy taki kawałek gąbki w otulinie umieszczony przed gumą, na kotwiczce woblera lub na blaszce nie odstrasza ryb? Jak ryba odbiera coś takiego zamocowanego na żyłce? Producent i "testerzy" twierdzą, że apetyzer w niczym nie przeszkadza ale jak wiadomo ich zdanie jest najmniej wiarygodne. Z jednej strony aby zwiększyć częstość brań stosujemy cieńsze żyłki ale z drugiej krętliki, agrafki, przypony, metalowe stery jakoś specjalnie ryb nie odstraszają.
Pytanie
mamed
W kilku słowach jest to kawałek gąbki w otulinie. Służy do nasączenia atraktorem i umieszczony przy przynęcie ma na celu zwiększać ilość brań i powodować, że brania będą pewniejsze.
Wygląda to tak:
Oczywiście możemy sobie coś takiego lub podobnego zrobić samemu, nikogo nie namawiam do zakupu
Przykładowe sposoby mocowań:
a najbardziej interesuje mnie takie oto mocowanie
I teraz pytanie do was, czy taki kawałek gąbki w otulinie umieszczony przed gumą, na kotwiczce woblera lub na blaszce nie odstrasza ryb? Jak ryba odbiera coś takiego zamocowanego na żyłce? Producent i "testerzy" twierdzą, że apetyzer w niczym nie przeszkadza ale jak wiadomo ich zdanie jest najmniej wiarygodne. Z jednej strony aby zwiększyć częstość brań stosujemy cieńsze żyłki ale z drugiej krętliki, agrafki, przypony, metalowe stery jakoś specjalnie ryb nie odstraszają.
Co o tym sądzicie?
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
11 odpowiedzi na to pytanie
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.