Skocz do zawartości
  • 0

Kogut w nocy.


laszczewskim

Pytanie

Rekomendowane odpowiedzi

  • 0

Osobiście łowię w zbiornikach zaporowych południowo-wschodniej Polski, nierzadko na głębokości 15,20 m, a czasami nawet więcej.Strasznie nurtuje mnie pytanie: czy na tak dużych głębokościach, w kompletnych,nocnych ciemnościach, kolor koguta ma jakiekolwiek znaczenie? Czy ryba (sandacz,który jest doskonałym wzrokowcem),jest w stanie rozróżniać kolory,czy ewentualne brania są wynikiem działania innych bodźców?

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

Ciężko jest odróżnić coś co nie istnieje.

Każdy kolor jest widzialny tylko do konkretnej głębokości.

 

http://www.educatedangler.com/index.php?option=com_content&view=article&id=921

Zgadzam się całkowicie-nie od dzisiaj wiadomo,że najlepiej widocznymi kolorami na dużych głębokościach są: niebieski, purpurowy, fioletowy i zielony, ale to w warunkach dostatecznego oświetlenia nad powierzchnia wody. A w nocy,w egipskich ciemnościach?
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

Ciężko jest odróżnić coś co nie istnieje.

Każdy kolor jest widzialny tylko do konkretnej głębokości.

 

http://www.educatedangler.com/index.php?option=com_content&view=article&id=921

Nie jestem przekonany, że to tak prosto da się wyjaśnić. To, że ani ja ani Ty nie widzimy w nocy kolorów nie oznacza, że inne zwierzęta, w tym ryby ich nie rozróżniają w paśmie fal niewidocznych dla ludzkiego oka. 

Optyka myśliwska budowana jest w taki sposób, żeby transmitowała światło w niebieskim paśmie, dzięki temu w lunecie w środku nocy przy szczątkowym świetle widać do czego się strzela. Gołym okiem nie widać nic. Niestety nie wiem jak zbudowane jest rybie oko, ale na pewno inaczej niż nasze. Kiedyś prowadziliśmy interesująca dyskusję na ten temat.

http://jerkbait.pl/topic/13055-sandacze-kolory-przyn%C4%99t/page-4

Wybaczcie wtręt powyżej bo na koguty w nocy nie łowiłem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

Nie ma potrzeby robić wykładu z fizyki kwantowej, opowiadać o absorpcji przez atom fotonu o określonej częstości a następnie emisji innego fotonu o określonej częstości, co sprawia że widzimy kolor i tak dalej. Dość powiedzieć że w warunkach egipskich ciemności, nie widać nic, nawet koguta. Chyba że kogut z zasilaniem elektrycznym, luminescencyjny albo ledowy jakiś. Bo jak nie, to go nie widać. Ryba za to dysponuje linią naboczną i tym zmysłem w głównej mierze rozpoznaje otoczenie. Robi to zresztą znakomicie, choć koloru koguta dalej nie widzi. 

Tak uważam i tego będę się  trzymał a nawet walczył do upadłego, tzn aż do rana, do wschodu słonka i pierwszego piania..

Edytowane przez skippi66
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

Takie też jest moje zdanie.

I w tym miejscu nasuwa się refleksja-guma na ciężkiej główce powinna być zdecydowanie bardziej skuteczna od koguta,bo oprócz uderzenia ołowiu w dno, dochodzi jeszcze mocna fala hydroakustyczna pracującego ogona,czego nie ma przy kogutach (a przynajmniej nie w takim stopniu).A tymczasem niejednokrotnie jest dokładnie odwrotnie,w koguty walą jak wściekłe,a gumy nawet nie powąchają.

Dlaczego tak jest?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

Sam się nad tym zastanawiam?!? Pewnego razu przez to, że kilka godzin biczowałem wodę po ciemku gumami już z bezradności założyłem ciemnego koguta. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu "woda się otworzyła" i jest tak do dziś dzień, że czasem w nocy zakładam koguta.

;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

Dziwna sprawa z tymi kogutami w nocy, ale zauważyłem, że łowię dużo więcej ryb niż na gumy. Na zdrowy rozsądek to powinny być mniej łowne, robią mniej zamieszania, nie naśladują w zasadzie niczego... a tu proszę dzisiaj np. w ciągu 1,5 h miałem na kiju 3 sumy i sandacza, woda ożywał dopiero jak zaczęło się ściemniać.  

http://jerkbait.pl/topic/23296-pióraki-made-by-sol/page-4

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

Takie też jest moje zdanie.

I w tym miejscu nasuwa się refleksja-guma na ciężkiej główce powinna być zdecydowanie bardziej skuteczna od koguta,bo oprócz uderzenia ołowiu w dno, dochodzi jeszcze mocna fala hydroakustyczna pracującego ogona,czego nie ma przy kogutach (a przynajmniej nie w takim stopniu).A tymczasem niejednokrotnie jest dokładnie odwrotnie,w koguty walą jak wściekłe,a gumy nawet nie powąchają.

Dlaczego tak jest?

Byc moze wlasnie ta mocna fala daje sandaczom do myslenia, rybka takiej wielkosci podczas takiego ruchu jaki wykonuje guma nie wytwarza takiej fali.A moim zdaniem kogut od niedawna stuka o dno, gumy natomiast znaja sandacze wysmienicie a najbardziej te najstarsze ryby, znaja jakiej marki a nawet nr koloru :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

A moim zdaniem kogut od niedawna stuka o dno, gumy natomiast znaja sandacze wysmienicie a najbardziej te najstarsze ryby, znaja jakiej marki a nawet nr koloru :)

 

A to zależy od lokalizacji łowiska. Są miejsca gdzie sandacze potrafią rozróżnić spod czyjej ręki wyszedł kogut :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

A to zależy od lokalizacji łowiska. Są miejsca gdzie sandacze potrafią rozróżnić spod czyjej ręki wyszedł kogut :)

:)

 

A jak kurę na pióra skubała żona która miała okres, to wtedy sandał za nic nie weźmie. Bo jak baba ma miesiączkę to wiadomo ze mleko kiśnie, kury się nie chcą nieść i ryba nie bierze na skażoną przynętę. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

:)

 

A jak kurę na pióra skubała żona która miała okres, to wtedy sandał za nic nie weźmie. Bo jak baba ma miesiączkę to wiadomo ze mleko kiśnie, kury się nie chcą nieść i ryba nie bierze na skażoną przynętę. 

 

Nie znasz się, to nie zabieraj głosu, do mleka to szczają krasnale.. :P

 

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

Wszystkie sandacze jakie złowiłem w nocy , złowiłem z brzegu na woblery i gumy prowadzone płytko pod powierzchnią wody.

Moje doświadczenia prowadzą do wniosku że sandacz za dnia siedzi w głębszych partiach wody ( prawdopodobnie ze względu na światło , którego nie lubi ) natomiast o zmierzchu i w nocy żeruje blisko powierzchni wody i wtedy koguty nie są zbyt skuteczne.

Gro moich nocnych sandaczy połakomiło się na slidery7 holo i stingi - czyli woblery odbijające refleksy świetlne , prowadzone szybko i płytko.

Brania często są agresywne , istnie szczupakowe ; dalej już normalnie , dają się ciągnąć jak szmaty - jak to sandacz.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

Ja powinienem wychwalac koguty pod niebiosa zawsze i wszędzie, jednakze tego nie zrobię, bo

szczegolnie latem tuz po zmroku biczuje wode woblerami. Jednakze nie tak dawno temu lowilismy sandacze na zaporowce i o zmroku podobnie jak za dnia kogut byl skuteczny jak cholera, ale w egipskich ciemnościach metnookie rowniez sie meldowaly. Za dnia lowilismy na 15-18m po zmroku 10-11m. Jak chodzi o jedna z opinii wczesniej sandacz ma taki tryb ze zeruje najintesywniej w nocy. Na płytkie idzie na na stołowke i nie wiem czy swiatlo ma cos do tego. Podsumowujac.. moim zdaniem kogut po zmroku dobry na jesieni, na głębszej wodzie gdzie uderzenie o dno.. oblok mułu i różnorakie towarzyszące temu dzięki prowokuja go do ataku. O ile w lecie na płytkich naswietlonych wodach czy tez podczas dnia kolor ma duze znaczenie o tyle na jesieni liczyc sie zamęt jaki pierzak powoduje po walnieciu w dno stojac pionowo do gory.. Guma spadnawszy na dno lezy, kogut stoi do gory kołami, a kazdy ruch wody porusza piorkamki stad zdarza sie ze pozostawiony na kilka sekund nieruchomo sprowokuje do ataku. W czasie letnim gdy drobnica płytko.. sandacza szukam noca... woblerkiem. Ot moja skromna opinia

Edytowane przez Sandre
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

Witam

 

Panowie też bawię się z nocnymi sandaczmi i sprawa jest o dziwo dosyć prosta. Jest dość dużo czynników na jakie trzeba zwrócić uwagę.

NAjważniejszą jest faza ksieżyca. Jak księżyc jest w pełni to sandacze potrafią brać całą noc praktycznie na wszystko. Praktycznie bo dużo zależy też od miejsca w którym się łowi. głębokości, tego co jest na dnie(piasek, żwir, muł). Osobiście najcześciej łowie na woblerki tak jak kolega Jacek na płyciznach. głębokościach do 1m a nawet i takich po 30-40cm. Wiadomo potworów się nie łowi na tak płytkiej wodzie bo ugrzęzły by na mieliźnie:P Brania potrafią mile zaszkoczyć a ponad to zdażają się przyłowy sumów i innego cudactwa. Np na zbiorniku w którym łowie jeden z brzegów jest oświetlony latarniami i złowienie szczupaka po zmroku nie stanowi jakiegoś specjalnego wydażenia. Na gume np zdażyło mi się pare razy złowić duże leszcze. Kogut nie był nigdy tak łaskawy i oprócz sandaczy nie brało nic innego. Jeśli chodzi o kolory to przy dnie mulistym łowie na wszelkie odmiany fluo. Na piasku ciemne kolory, brąz i czerń. Teraz chce pokombinować i do kogótów będę dodawać crystal flesza. Zobaczymy co z tego wyniknie ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

Jeśli chodzi o łowienie kogutami w nocy to potrafią byc bardzo skuteczne jeśli chodzi o moje doświadczenia z nocnego lowienia sandaczy w rzece sprawdzały się dość lekkie kury w jasnych kolorach(błękit  z białym,lub jasna oliwka) takie które powoli opadały i nie robiły wielkiego zamieszania na dnie,brania były mocne i zdecydowane

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

Witam

 

Podbiję temat bo ciekawy.Szukałem ostatnio często sandaczy po ciemku,po zmierzchu i póżną nocą.Walczyłem mocno kogutami bo chciałem wyrobić sobie pogląd jak tam z nimi w nocy.Wnioski są takie że nic sobie nie wyrobiłem,Nie stwierdziłem praktycznie żadnych prawidłowości.Dodam że łowiłem cały czas na tym samym zbiorniku,małej zaporówce,na 10-11metrowej głębokości.Jak sandacze żarły to brały i na gumy i na koguty,jak nie brały to nie brały na nic.Zdarzały się okresy dobrych brań,próbowałem wtedy po dwóch braniach na koguta zmieniać na gumę  i brały dalej.Nie potrafię stwierdzić czy kolor koguta w nocy ma znaczenie,ja najwięcej pobić miałem na czarnego.Prawdopodobnie dlatego że najczęściej taki wisiał na agrafce :D.Brania w tym samym okresie czasu na mocno walącego w dno koguta jak i na lekko,powoli prowadzoną gumę dla mnie oznaczają  to że kogut w nocy i owszem,może być skuteczny,ale najważniejsze jest po prostu(eureka :P)żerowanie.Jakąś tam skalę porównawczą mam,spędziłem sporo czasu w nocy na tej samej wodzie,i tak naprawdę jedyny mój wniosek jest taki że kogut w nocy działa jak najbardziej,czy jest lepszy czy gorszy niż guma-tego nie jestem w stanie stwierdzić.

 

Pozdrawiam

Edytowane przez drag
  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz na pytanie...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...