Skocz do zawartości
  • 0

Tarliska


grunwald1980

Pytanie

17 odpowiedzi na to pytanie

Rekomendowane odpowiedzi

  • 0

Ja zadam lepsze pytanie bo od gadania to nic się nigdy nie zmieni: Jak zrobić np.krześlisko sandaczowe, czy innym rybom w naturalnej wodzie można pomóc w tarle umieszczając coś takiego. Jakby każdy zrobił np.po jednym krześlisku to by było coś. A może to zły pomysł??? Może ryby na tym nie chcą się wycierać??? Myślę że to bardziej wartościowy temat do dyskusji. Na innych forach padają pytania jak łowić szczupaki zaraz po roztopach, może i tu tak nie długo będzie???

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

Jeśli jest podejrzenie graniczące z pewnością że znamy miejsce/miejsca tarła sandacza można im pomóc. Właśnie teraz kiedy lód tworzy nam naturalny pomost. Ładuje się na sanki kamienie, najlepiej otoczaki z pobliskiego pola i usypuje z nich "kopiec" na lodzie. Lód topnieje a kamienie bul bul.. Z mojego punktu widzenia nie powinno to być cokolwiek w postaci starego gruzu, betonu i dachówki. Takie śmieci pod wpływem wody wydzielają różnego rodzaju związki chemiczne, które nie koniecznie muszą być tolerowane przez ryby.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

Jeśli jest podejrzenie graniczące z pewnością że znamy miejsce/miejsca tarła sandacza można im pomóc. Właśnie teraz kiedy lód tworzy nam naturalny pomost. Ładuje się na sanki kamienie, najlepiej otoczaki z pobliskiego pola i usypuje z nich "kopiec" na lodzie. Lód topnieje a kamienie bul bul.. Z mojego punktu widzenia nie powinno to być cokolwiek w postaci starego gruzu, betonu i dachówki. Takie śmieci pod wpływem wody wydzielają różnego rodzaju związki chemiczne, które nie koniecznie muszą być tolerowane przez ryby.

A do tego dachówki i gruzy mają ostre krawędzie i mogą kaleczyć ryby.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

Z tego co widziałem krześliska robi się z gałęzi sosnowych, siatki i desek.

http://www.pzw.org.pl/ozimek/print/wiadomosci/5721/60/krzesliska_gotowe_

http://www.rybobranie.pl/wiadomosci/1535/24/bedzie_wiecej_sandaczy

 

A tu schemat

http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,moze-byc-wiecej-sandaczy,29032

 

Pozdrawiam

Edytowane przez DP Fishing
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

znam lowiska, gdzie wrzuca sie do wody krotkie i ciezkie klody z kikutami konarow, za co matka natura dziekuje z usmiechem

Jak coś się robi z głową to może tylko pomóc. Są łowiska zarybiane sandaczem gdzie nie występowały i aby im pomóc warto przemyśleć zrobienie sztucznych gniazd. Ale z drugiej strony gdyby każdy wędkarz wrzucal do wody swój projekt wiadomo co się stanie śmietnik. Naturze można pomagać ale nie na siłe. Zreguły niestety każda ingerencja człowieka szkodzi.

Edytowane przez DP Fishing
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

Tak jak myślałem: nic nie robimy(ryb nadal nie ma, za to jęczenie na forach zawsze jest), gdy jest chęć do zrobienia czegoś(pomoc rybom):tez zle bo ingerujemy w ekosystem. Łowiąc po okresie ochronnym, a już w listopadzie,grudniu sandacze i szczupaki to wszystko jest cacy, jesteśmy super mega etyczni gdy miętolimy 15minut przed wypuszczeniem napchaną ikrą rybę(jeśli wogóle wróci do wody). Nigdy ryb nie będzie więcej.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

Na pewnym jeziorku z tego co widziałem zawsze w marcu wypływa kilka łodzi które są zapełnione sosnami takimi do 3m - do każdej sosny dowiązany jakiś duzy kamień. Może i to pomoże w tarle sandaczy ale znów później połowa miejscowych z precyzja GPS staje na tych miejscach " tam na pewno będą sandacze!! " W dodatku te sosny sa rzucane w miejscach gdzie jest lotnisko, praktycznie zero przeszkód na dnie wiec taka sosnowa miejscówka na pewno jest atrakcyjna dla rybek :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

Tak jak myślałem: nic nie robimy(ryb nadal nie ma, za to jęczenie na forach zawsze jest), gdy jest chęć do zrobienia czegoś(pomoc rybom):tez zle bo ingerujemy w ekosystem. Łowiąc po okresie ochronnym, a już w listopadzie,grudniu sandacze i szczupaki to wszystko jest cacy, jesteśmy super mega etyczni gdy miętolimy 15minut przed wypuszczeniem napchaną ikrą rybę(jeśli wogóle wróci do wody). Nigdy ryb nie będzie więcej.

Rybom można i należy pomagać ale w sposób adekwatny do zaistniałych potrzeb i powinni zajmować się tym ludzie z odpowiedznią wiedzą np. ichtiolodzy.  Niech będzie przykład z krześliskami. W zbiorniku o bardzo zróżnicowanym dnie, dołkach karczach, spadach, zarówno o podłożu miękkim i twardym, miejscami zarośniętym krześliska nie są konieczne bo ryby sobie poradzą bez zaglądania do ich sypalni ;). Ale w łowisku o ubogim dnie mogą się przydać.Tak naprawdę każdy zbiornik jest mikro ekosystemem i do kazdego zbiornika należy podchodzić inaczej. Pomagając jednemu gatunkowi możemy zaszkodzić innym. Więc zamiast liczyć na zryw narodowy i wieszać na każdego psy, posłuchajmy co mają do powiedzenia specjaliści. Ale ciągłe skrzeczenie (główna broń gospodyń domowych :P) też przynosi rezultaty np. wymiary widełkowe w Ciechanowskim.

Edytowane przez DP Fishing
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

Pewnego razu łowiąc na rzeczce mającej status wody górskiej zauważyłem cienką linkę przywiązaną do krzaka,w pierwszej chwili pomyślałem,że to zastawiony sznur bo już podobne znajdywałem w tej okolicy.Okazało się jednak,że na końcu linki zamiast haczyka przywiązana jest spora gałąź jałowca dodatkowo obciążona kawałkiem cegły.Przyglądając się bacznie przybrzeżnym drzewom i krzakom przeszedłem spory kawałek odkrywając kolejne zatopione gałęzie jałowca i tylko jałowca.Pytałem kolegów wędkarzy i kilku starszych mieszkańców miejscowości o co chodzi z tymi zatopionymi gałęziami jałowca ale żadnej sensownej odpowiedzi nie uzyskałem.

Dodam,że było to wczesną wiosną.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

Majo, robimy. Ale nie piszemy o tym za dużo. Bo czasem zdarza się że chcą te posty wykorzystać w... prokuraturze. I jest to faktem. Smutnym ale nie wyssanym z palca. Tak mnie wyleczono z zarybienia jednej z wód selektem kaczodziobego (40-70cm). Wszak ryba mogła być chora, no i niezgodne to z operatem... :/

 

Co do krześlisk. Kolega wyżej podał link do tego jak to sie robi. Przez kilka lat, co roku uczestniczyłem w budowie krześlisk nad jednym z miejscowych zbiorników o ubogim dnie. Budowaliśmy je jeszcze prościej. Otóż ze świeżo ściętych gałęzi świerkowych robiliśmy wiązki na kształt wieńców i do tak uformowanego wieńca dowiązywaliśmy obciążniki w postaci cegieł. Ważną sprawą jest synchronizacja budowy krześlisk (gałęzie muszą być świerzo ścięte) z temperaturą wody. Musi mieć odpowiednią wartość, by ryby praktycznie niezwłocznie lub możliwie szybko przystępowały na nich do tarła. Zanim pokryją się zawiesiną. Krześliska wywozi sie oczywiście w rejon, gdzie sandacze trą się naturalnie (odpowiednia głębokość, rodzaj dna).

 

 

O tarliskach dla potokowców możemy sobie porozmawiać na prv.

 

EDIT:

@Skalniak - ten jałowiec prawdopodobnie był przeznaczony dla białorybu. W moich okolicach miescowi panowie z czerwonymi nosami i butami z paskiem robią podobnie. Wkładają jałowiec do wody, płoć się grupuje do tarła na tym a oni je tam w podbierakami i innymi podrywkami molestują. Także ja bym to ciął. Chyba że byłaby na tym ikra, wtedy nie ruszaj. :)

Edytowane przez DanekM
  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz na pytanie...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...