Skocz do zawartości
  • 0

Naturalny pokarm drapieznika


grunwald1980

Pytanie

Aby moc lowic drapiezniki, musimy uzywac odpowiedniego sprzetu oraz technik polowu.Te techniki maja na celu imitacje naturalnego pokarmu.Aby moc lowic drapiezniki, trzeba znac ich menu.W jakich wodach jakie sa preferencje naszych drapieznikow?Jak sie zachowuja, gdzie sie grupuja, gdzie szukaja pokarmu zanim same sie nim stana?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

22 odpowiedzi na to pytanie

Rekomendowane odpowiedzi

  • 0

Chodzi np o to ze szczupak zjada np plocie, a plocie zeruja np na .... , ktory wystepuje tu i tu wiec tam plyna plocie, a za nimi szczupak.Sum zjada leszcze, ktore zeruja np na tym i na tym na takim odcinku rzeki, ktory ma taka charakterystyke wiec tam szukamy sumow gdzie sa np leszcze badz inne ryby :) prosciej nie potrafie 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

Oczekuje rozmowy o rybach a nie tylko sprzecie wedkarskim :) inaczej mowiac zachowanie ryb, wedrowki w poszukiwaniu pokarmu, pory zarcia wzgledem nie wiem czego :) a Ty nie pij tyle bo niedlugo przelotki bedziesz do gory nogami montowal :) (zarcik)

 

Bardzo dobry temat, tyle że jak zauważyli Koledzy postawiony bardzo szeroko. Biorąc pod uwagę że mamy kilka gatunków drapieżników i kilka typów wody gdyby chcieć odpowiedzieć na tak zadane pytanie zrobiłby się z tego straszny elaborat. Myślę że korzystniej byłoby zadać pytanie bardziej wąsko np. sandacz na zaporówce, sum w rzece etc i poprosić kolegów o podzielenie się doświadczeniami

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

odwaze sie nie zgodzic, zwlaszcza jak otworze pudlo z bucktailami ...

cala reszta problemu jest tak kompleksowa i posiada tyle zaleznosci, i skladowych, ze dla kazdej wody moznaby otworzyc osobny watek :)

 

Fajny temat. Bardzo obszerny.

 

Co do imatcji - regułą jest brak reguł. Dużo zależy od pory roku, przejrzystości wody, sposobu żerowania, jego intensywności, głębokości podania przynęty, charakteru jej pracy, tego, czy atak powodowany jest pobieraniem pokarmu, ciekawością, agresją, etc. Często osiągam znakomite wyniki na pokarm będący doskonałą imitacją i równie często na "dziwolągi" - przynęty o nietypowym w danym miejscu kształcie, agresywnym kolorze, etc.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

... Często osiągam znakomite wyniki na pokarm będący doskonałą imitacją i równie często na "dziwolągi" - przynęty o nietypowym w danym miejscu kształcie, agresywnym kolorze, etc.

Też do końca  nie wiadomo czy branie spowodowane było "doskonałością" imitacji czy też np. agresją i nastąpiłoby równie dobrze na "dziwoląga" ..

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

Często ( czasem ) zdążą mi się stanąć z wędką tuż koło jakiegoś " żywczykowca " . Gadamy sobie , gadamy o tym że ryby nie biorą i że dawniej to brały .. .. Ja rzucam od niechcenia jakiegoś woblera ( crankbaita albo jerka - lubię jak mi wędka pulsuje ) i nagle Bach... ciągnę rybę.

Koleś patrzy , dziwi się .... ja też - przecież rzucałem parę metrów od jego żywczyka. O co chodzi ?

Myślę że nie zawsze chodzi o podobieństwo do prawdziwych rybek. Raczej o spowodowanie agresji lub wzbudzenie ciekawości u drapieżnika.

Obserwowałem kiedyś wielkie klenie które żerowały na tym co im z zapory rzucali turyści .

Łapały w pyski wszystko co tylko wpadało do wody : papierowe kule , pieniążki , pety , kawałki chleba. Itp. ; jak im coś nie przypasiło to momentalnie wypluwały.

Poznałem też kiedyś nad wodą kilkunastoletniego chłopca który bardzo chciał łowić ryby ale starzy byli zbyt biedni żeby mu dać na przynęty.

Chłopak sam sobie robił wachadła z byle czego ; miał jakieś kawałki blach , płaskowników , sztućce z różnych metali , no takie kompletne badziewie ; to wszystko w przypadkowych kształtach i rozmiarach. Jego ulubioną przynętą był klucz do windy . Chłopak łowił na niego tyle szczypaków że niejeden z nas by się zawstydził. ( ja się zawstydziłem ).

Myślę że zagadnienia doboru przynęt wymykają się pobieżnej analizie. To wszystko nie jest takie proste.

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

To wszystko nie jest takie proste.

To wszystko jest bardzo proste. Tak proste że w zasadzie nie ma o czym gadać. Żadna z przynęt używanych w spinningu tak naprawdę nie przypomina natury. Wahadło czy obrotówka nie maja z rybkami nic wspólnego a jednak ryby biorą na nie znakomicie. Żaden wobler ryby nie przypomina. Nawet jeśli wygląd podchodzi to praca i zachowanie w wodzie już nie, a jednak ryby biorą. Twistery i świstery też z rybami niewiele mają wspólnego a są skuteczne. Kogut w ogóle jest od czapy, a sandacze je lubią. Także wszystkie inne ryby drapieżne z boleniem włącznie. Jedyne co może imituje trochę naturę, to niektóre suchary, którymi muszkarze wywyższają się ponad ogół.

Zatem o co tu chodzi?

Ano chodzi o to że rybie wisi wygląd zdobyczy. Ryba jest za głupia żeby rozstrzygać w rozumie takie zmienne. Ryba działa odruchowo i instynktownie. Ją interesuje ruch czyli praca przynęty i fala hydroakustyczna wytworzona przez przynętę. Nic więcej.

Czasami robiłem takie eksperymenty: przez miesiąc łowiłem na jedną i tę samą błystkę, świstera czy woblera. Nie zmieniałem. Wyniki w zasadzie nigdy nie odbiegały od średniej.

Wychodzi więc na to, co zrozumiałe, że kolorek i rzucik na korpusie przynęty jest dla wędkarza, nie dla ryby. To wędkarzowi ma się podobać, on ma to kupić i wydać swoje ciężko ( albo lekko ) zarobione pieniądze na tę a nie inną, kolorową i cieszącą oko przynętę.

Już dawno do tego doszedłem, co nie zmienia że też lubię kolorki. :) W końcu to hobby.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

Nie do konca mi chodzilo o podobienstwo przynet badz ich prowadzenie.Nie chodzi mi ani o przynety ani techniki ich prowadzenia a o to jak zachowuje sie pokarm danych ryb.Bolen zeruje na uklejach, jak sie ukleje grupuja na tarlo to bolki maja prawdziwa uczte i aby polowic bolki trzeba wiedziec o tym gdzie w danym czasie sa ukleje.Ukleje (tak mi sie wydaje po obserwacjach) w cieplych porach roku lubia gorna warstwe wody na pograniczu nurtu i wody stojacej, tzn sa wszedzie tam gdzie jest nurt ale musi byc jakas przeszkoda za ktora sie chowaja przed nim.I wlasnie dlatego tam szukamy boleni bo tam sa ukleje.Duzy bolen musi wiecej zezrec i jest samotnikiem, nie gania za ukleja tylko szuka ryb dennych poluje na nie przy dnie, sa to brzany leszcze.I o to mi chodzi w temacie, szukamy drapieznikow tam gdzie jest ich pokarm, boleni mniejszych tam gdzie ukleja, czyli warkocze, bolen wiekszy na uskokach dna.To ze one akurat tam przebywaja ma wplyw to ze tam wystepuje ich pokarm i o tym chcialem pisac.Techniki oraz przynety to juz insza inszosc na to nie am reguly.Na danych akwenach maja rozne jadlospisy i dlatego wystepuja w innych partiach wody oraz zeruja o innych godzinach, bo na to wplywa ich pokarm czyli inne ryby.Jakies spostrzezenia co do wystepowania danych drapieznikow ze wzgledu na ich pokarm?Jest jeszzce druga strona medalu, niektore ryby ze wzgledu na ich budowe, zapotrzebowanie na tlen itp. obejmuja rozne stanowiska w wodzie, i nawet znajdujac potencjalne ryby nie zawsze mozna je skusic do brania, jesli ryba zeruje to latwo ja skusic, ale ryba ta zeruje na innej rybie wiec najpierw musimy znalezc ich pokarm aby tam ich szukac i dobrze polowic.Nie wiem czy jasniej sie da :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

Grunwald, jest jedna i bardzo prosta odpowiedź na twoje pytanie :"ryby preferują pokarm dostępny" cała reszta to filozofia wyssana z palca  :lol: . Ryby odbywają wędrówki poziome i pionowe tak samo w ciągu doby jak i poszczególnych pór roku, prawdziwy obserwator nie liczy tego z zegarkiem w ręku a śledzi poprzez nieustanne obserwacje i analizę popartą tym co, kiedy i gdzie udaje mu lub innym złowić. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

To dość proste pytanie. Krąpie i małe leszcze właśnie tam nocują. 

Każda wyspa z wypłyceniem wzdłuż nurtu obfituje w krąpie, małe leszczyki i płocie. Ogólnie rzecz biorąc, w rybki 0,0-1,0 kg, tam sumki znajdują stołówkę. Sandacz to taki rzeczny cwaniak, gdzie inni jedzą, tam on coś podkradnie.  ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

Na wiosnę w jednym z jeziorek łowiłem okonie praktycznie wyłącznie na czarne twisterki blisko brzegu w trzcinach,pasiaki stały przy korycie pełnym kijanek,może i miały do jedzenia uklejki i inne wynalazki,ale tak łatwy niemrawy pokarm jak kijanki trzebiły bezlitośnie.stołowały się tam też karasie,złowiłem kilka na twistera.oraz jednego karpika.na obrotówki nie reagowały ,ale już pomalowany na szybciora markerem na czarno wobek Tiny salmo, prowokował ryby coś w tym było :)

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 0

Co do czarnych gum ja zaobserwowałem podobne zjawisko po jesiennych zarybieniach sumikiem na jeziorach.Okonie i szczupaki na przemian siadały na czarne gumy nie zwracając na siebie uwagi. Ogólne zawieszenie broni :D mimo że szczupak uwielbia atakować okonie i duży okoń bez namysłu atakuje mniejszego szczupaka ale dostępność sumików zmienia ich zachowanie :lol: ale tylko przez kilka dni po dużej dostępności łatwego łupu.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz na pytanie...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...