Skocz do zawartości

Wędka do nimfy


robert.bednarczyk

Rekomendowane odpowiedzi

Robert, posiadam i Orvisa "Access" 10 #4 i Vision CULT 11,1#4. Obydwie wędki używam do nimf. Obydwie wędki mają odmienne parametry i świetnie się uzupełniają. Jak chcę połowić na krótszą linkę, stawiam na Culta. Kiedy linki ma być więcej - Access. Obydwie mają jednak status uniwersalności, tylko do każdej trzeba się dopasować. Jeżeli preferujesz wędki szybsze - Access, jeżeli lubisz wolniejsze, z głębszym ugięciem - Cult. Faktem jest, że z Culta ryby praktycznie nie spadają. Z tego co wiem od wędkarzy i Krzyśka, wielu zawodników stosuje Culta do metody żyłkowej. Zatem nie masz łatwego wyboru. Jeżeli miałbym powiedzieć, która z nich jest bardziej uniwersalna, powiedziałbym Access. Culta uważam raczej za wędzisko bardziej specjalistyczne.

Edytowane przez Marszal
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj wreszcie 10stopowy #4 sage zaxis został sprawdzony.Co prawda pstrągi było tylko 2 ale za to lipienie dopisały :) .Zanotowałem zamierzone dwa spady maluszków, a te klocki między 35-40 cm dostało możliwość gięcia zaxiska.

Sama poezja, kapitalnie rybka jest trzymana nie ma praktycznie możliwosci spięcia.Regularne głębokie ugięcie kija po chwili odbiera rybie ochotę do dalszej walki :) .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Bardzo, bardzo serdeczne podziękowania za cenne uwagi. Gdy zacząłem szukać wędki do nimfy byłem prawie pewien, że nie będzie to "Orvis Acces" ..... nie dlatego, że mam jakiekolwiek wątpliwości co do tych kijków , przeciwnie - dlatego, że mam już dwa #4 do suchej i # 10 na cięższe łowy - obie wędki w moim przekonaniu znakomite. Ale tak czytam wasze uwagi i widzę, że jeśli rozważać zakup wędki seryjnej to Acces 10' #4 stanowi obowiązkowy punkt do przemyśleń. Poza tym w Waszych opiniach najwyżej punktują Sage Axis czy 99 9 (niestety obie trudno dostępne) oraz Vision Cult.

 

 

Robert, posiadam i Orvisa "Access" 10 #4 i Vision CULT 11,1#4. Obydwie wędki używam do nimf. Obydwie wędki mają odmienne parametry i świetnie się uzupełniają. Jak chcę połowić na krótszą linkę, stawiam na Culta. Kiedy linki ma być więcej - Access. Obydwie mają jednak status uniwersalności, tylko do każdej trzeba się dopasować. Jeżeli preferujesz wędki szybsze - Access, jeżeli lubisz wolniejsze, z głębszym ugięciem - Cult. Faktem jest, że z Culta ryby praktycznie nie spadają. Z tego co wiem od wędkarzy i Krzyśka, wielu zawodników stosuje Culta do metody żyłkowej. Zatem nie masz łatwego wyboru. Jeżeli miałbym powiedzieć, która z nich jest bardziej uniwersalna, powiedziałbym Access. Culta uważam raczej za wędzisko bardziej specjalistyczne.

 

Mariusz do nimfy chciałbym wędkę szybką, jednak taką która nie spowoduje przesadnej liczby spadów. Obawiam się, że wolniejsza wędka będzie mnie denerwować, zwłaszcza przy łowieniu "na długo" ze względu na spóźnioną reakcję przy zacięciu. Może to mój błąd ale przy łowieniu na nimfę zacinam jednak z kija, poprzez jego energiczne uniesienie - nie szło mi to za diabła gdy łowiłem na Accesa #4 mid flex - spóźniałem. Na suchą muchę radziłem sobie tą wędką spokojnie - zacinam z linki, jednocześnie unosząc kij. Jeśli głoszę jakieś herezje to mnie wyprostujcie, mając na uwadze to, że na muchówkę łowię dopiero od lipca/sierpnia ubiegłego roku. Wracając do rzeczy - obawiam się z kolei, że wędka zbyt szybka nie będzie należycie amortyzować odjazdów i szarpnięć ryby, a zwłaszcza wyskoków z wody (dotychczas właśnie przy wyskokach najwięcej ryb mi spadło) .

 

A z tego co pisze Józek

 

Dzisiaj wreszcie 10stopowy #4 sage zaxis został sprawdzony.Co prawda pstrągi było tylko 2 ale za to lipienie dopisały :) .Zanotowałem zamierzone dwa spady maluszków, a te klocki między 35-40 cm dostało możliwość gięcia zaxiska.

Sama poezja, kapitalnie rybka jest trzymana nie ma praktycznie możliwosci spięcia.Regularne głębokie ugięcie kija po chwili odbiera rybie ochotę do dalszej walki :) .

 

wynika, że Sage dakje idealne trzymanie ryby, podobnie, jak wg Ciebie  Vision Cult.

 

Tak więc......... dalej jestem w kropce, choć czołówkę kijków seryjnych mam wytypowaną.

Oczywiście rozpoznanie tematu pracowni wędkarskich nadal kontynuuję. 

 

Serdeczności. Robert.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Robert - żadna z propozycji odmiennych jak Orvis nie będzie dla Ciebie dobra. Masz w podświadomości zakodowaną tą firmę jako jedyną naj, naj... Po co się męczyć, budować teorie, snuć wątki porównawcze. Ulżyj tematowi i sobie samemu, kup ORVISA-a. Będziesz zadowolony w stu procentach. Jeśli zrobisz wyłom to on już zostanie i wtedy dopiero będziesz miał "jajca"... :D U mnie zasada prosta, kołowrotki to Loop a kije jak Bozia da... ;)  :D Pozdrawiam.  :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Robert, na rynku jest tyle świetnych wędeczek, że co byś nie kupił zawsze będziesz miał wątpliwości czy Twój wybór był dobry. Moim zdaniem za kwotę ponad 1400 PLN napewno kupisz coś, co sprawi Ci dużo satysfakcji. Zastanawiałem się nad Twoim dylematem i gdybym znalazł się w takiej sytuacji, kupiłbym Accessa. Po pierwsze jest mniejsze ryzyko, że Ci nie podejdzie (tak jak pisałem, Cult to wędeczka bardziej specjalistyczna). Gdybyś spytał o kij do zyłki, wówczas odpowiedziałbym Cult. Jednak masz dużo szersze plany, będziesz łowił dłuższym sznurem, zatem Orvis. Ta wędka nie wyklucza również metody żyłkowej i krótkiego sznura. Po drugie, masz dobre doświadczenia z Accessami, zatem jak napisał Andrzej, trzymaj się "stajni". Po trzecie wreszcie, lubisz kołowrotki Access, dokupisz kiedyś złotego Accessa III i będziesz miał zestaw i "pod rękę" i "pod kolorek".

Jeszcze jedna mała uwaga. Tego Culta ze względu na długość dość trudno idealnie wyważyć, a ja lubię kijki wyważone idealnie. Jeśli masz taką przypadłość, będziesz musiał się sporo natrudzić. Można oczywiście zamocować większy kołowrotek, ale wówczas traci to na estetyce, a dla mnie to również ważny aspekt. Co prawda kolory nie łowią, ale z dobranymi kolorami łowi się lepiej (przyjemniej).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Robert - żadna z propozycji odmiennych jak Orvis nie będzie dla Ciebie dobra. Masz w podświadomości zakodowaną tą firmę jako jedyną naj, naj... Po co się męczyć, budować teorie, snuć wątki porównawcze. Ulżyj tematowi i sobie samemu, kup ORVISA-a. Będziesz zadowolony w stu procentach. Jeśli zrobisz wyłom to on już zostanie i wtedy dopiero będziesz miał "jajca"... :D U mnie zasada prosta, kołowrotki to Loop a kije jak Bozia da... ;)  :D Pozdrawiam.  :)

 

Coś w tym jest Andrzej. Ale jak mi się w końcu kiedyś pomarańczowe tuby popierdzielą (takie mają Accesy) i pojadę na jętkę z 10 - ką, a na szczupaka z nimfową 4-ką to też będą jajca. Niestety nie zawsze mogę zapakować do samochodu wszystkie kije bo bywam w miejscach odludnych i ktoś może "zajrzeć" do bagażnika. Początkowe, twarde postanowienie, że to nie będzie Acces ..... słabnie. 

 

 

Robert, na rynku jest tyle świetnych wędeczek, że co byś nie kupił zawsze będziesz miał wątpliwości czy Twój wybór był dobry. Moim zdaniem za kwotę ponad 1400 PLN napewno kupisz coś, co sprawi Ci dużo satysfakcji. Zastanawiałem się nad Twoim dylematem i gdybym znalazł się w takiej sytuacji, kupiłbym Accessa. Po pierwsze jest mniejsze ryzyko, że Ci nie podejdzie (tak jak pisałem, Cult to wędeczka bardziej specjalistyczna). Gdybyś spytał o kij do zyłki, wówczas odpowiedziałbym Cult. Jednak masz dużo szersze plany, będziesz łowił dłuższym sznurem, zatem Orvis. Ta wędka nie wyklucza również metody żyłkowej i krótkiego sznura. Po drugie, masz dobre doświadczenia z Accessami, zatem jak napisał Andrzej, trzymaj się "stajni". Po trzecie wreszcie, lubisz kołowrotki Access, dokupisz kiedyś złotego Accessa III i będziesz miał zestaw i "pod rękę" i "pod kolorek".

Jeszcze jedna mała uwaga. Tego Culta ze względu na długość dość trudno idealnie wyważyć, a ja lubię kijki wyważone idealnie. Jeśli masz taką przypadłość, będziesz musiał się sporo natrudzić. Można oczywiście zamocować większy kołowrotek, ale wówczas traci to na estetyce, a dla mnie to również ważny aspekt. Co prawda kolory nie łowią, ale z dobranymi kolorami łowi się lepiej (przyjemniej).

 

Jeśli Culta ciężko wyważyć to kiepsko - strasznie nie lubię gdy wędka leci "na ryj" albo w drugą stronę.  Złotego Accesa II już kupiłem do linki "inter", uznając, że lepiej mieć cały kołowrotek niż zapasową szpulę do Hydrosa, która niewiele mniej kosztuje. Nie wiem czy wyważy on długi kijek 10 - stopowy, choć różnica wagowa między modelem II a III to zaledwie 5 g., więc chyba da radę.

Powiem  Wam Panowie, że strasznie mi namieszaliście w głowie :rolleyes:  i dochodzę do wniosku, że absolutnie niezbędne ;) są mi dwie wędki do nimfy - bardziej uniwersalny Acces 10' #4.....choć zaczynam się zastanawiać czy nie zejść do #3 (widziałem nad Sanem genialne łowienie na nimfę na taką właśnie wędkę przez  pewnego muszkarskiego mistrza - znam imię i nazwisko, którego nie zamieszczam bo nie wiem czy życzyłby sobie tego), a kolejne wędka profilowana bardziej do metody żyłkowej - w tym przypadku, po wielu konsultacjach, jestem prawie przekonany do koncepcji jej budowy w pracowni, na bazie jakiegoś fajnego blanku.  Jeśli żona zagrozi rozwodem...... to ujawnię jej ten temat :) i postaram się wykazać, że to wszystko Wasza wina :D, bo przecież ja 'bidulek" tylko słucham mądrzejszych.  

Nie wiem jak ja sobie dalej poradzę z tym muszkarstwem - za chwilę będzie mi potrzebna dodatkowa szpula do kołowrotka Hydros V do linki tonącej, poza tym jakieś solidne szczypce bo zgubiłem nad wodą piękne Orvisa, już kombinuję kupno solidnego pływadełka, kurtka Simmsa już zamówiona.......... choroba się rozwija (cóż byłem przez Was lojalnie uprzedzany), ale powiem szczerze, że świetnie się czuję w tym stanie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

Jeśli Culta ciężko wyważyć to kiepsko - strasznie nie lubię gdy wędka leci "na ryj" albo w drugą stronę.  Złotego Accesa II już kupiłem do linki "inter", uznając, że lepiej mieć cały kołowrotek niż zapasową szpulę do Hydrosa, która niewiele mniej kosztuje. Nie wiem czy wyważy on długi kijek 10 - stopowy, choć różnica wagowa między modelem II a III to zaledwie 5 g., więc chyba da radę.

Powiem  Wam Panowie, że strasznie mi namieszaliście w głowie :rolleyes:  i dochodzę do wniosku, że absolutnie niezbędne ;) są mi dwie wędki do nimfy - bardziej uniwersalny Acces 10' #4.....choć zaczynam się zastanawiać czy nie zejść do #3 (widziałem nad Sanem genialne łowienie na nimfę na taką właśnie wędkę przez  pewnego muszkarskiego mistrza - znam imię i nazwisko, którego nie zamieszczam bo nie wiem czy życzyłby sobie tego), a kolejne wędka profilowana bardziej do metody żyłkowej - w tym przypadku, po wielu konsultacjach, jestem prawie przekonany do koncepcji jej budowy w pracowni, na bazie jakiegoś fajnego blanku.  Jeśli żona zagrozi rozwodem...... to ujawnię jej ten temat :) i postaram się wykazać, że to wszystko Wasza wina :D, bo przecież ja 'bidulek" tylko słucham mądrzejszych.  

Nie wiem jak ja sobie dalej poradzę z tym muszkarstwem - za chwilę będzie mi potrzebna dodatkowa szpula do kołowrotka Hydros V do linki tonącej, poza tym jakieś solidne szczypce bo zgubiłem nad wodą piękne Orvisa, już kombinuję kupno solidnego pływadełka, kurtka Simmsa już zamówiona.......... choroba się rozwija (cóż byłem przez Was lojalnie uprzedzany), ale powiem szczerze, że świetnie się czuję w tym stanie.

 

Mojego Culta 11.1 #4 dobrze wyważa Orvis Access III z dowiniętym na szpuli ołowiem (dwa kawałki taśmy) lub Konger Palladin  z dokręconą wstawką odsuwającą kołowrotek do tyłu. To drugie rozwiązanie jest wizualnie trochę "kulawe", bo moim zdaniem kołowrotek jest za duzy do tak subtelnego zestawu.

Access III dla mnie Accessa 10 #4 wyważa bardzo ładnie.

Co do tłumaczenia żonie - mogę część winy wziąć na siebie pod warunkiem, że be∂e poza zasięgiem torebki Twojej małżonki. Robert, damy radę, damy radę.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wyważenie kija to ważna sprawa.Dla mnie zwijak przy muchówce to ostatni ważny element w tym zestawie, nie mówię  tu o łososiach i trociach bo to inna bajka.Jak dla mnie 10stopowego zaxisa idealnie mi wyważa greys 6/7/8

http://fly.greysfishing.com/en-us/products/reels/greys-reels/gx500-reel/

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Robercie !

 

Ja troszkę" pod prąd" (tak a'propos nimf :) )

 

A może połowisz przez pełen sezon wędziskiem które...już masz ? ;) :unsure:

 

Access  9' do linki 4 wydaje się wędziskiem bardzo uniwersalnym (choć ja być może wybrałbym 5-tkę).Pozwoli Ci przepuścić dociążoną nimfę w nurcie,rzucić suchą lub lekką nimfą na dalszą odległość,w ostateczności nawet pokusić lżejszym niewielkim streamerem.

 

W czasie wędrówki nad rzeką często zmienia się metody, San jest tu świetnym przykładem,ale nie tylko tej rzeki dotyczy moja uwaga.

Sucha,mokra,dociążona itd.Mnożenie kołowrotków,linek,zapasowych szpul,chęć dobrania zestawu,podkreślę SPECJALNEGO zestawu do każdej zmieniającej się często sytuacji może być frustujące,tracimy czas na sprzętowe dywagacje,grzebiemy w kieszeniach ,a trzeba po prostu...łowić.

 

Serwuję tę teorię co jakiś czas,bo jestem do niej głęboko przekonany.Jezioro,morze,łososiowe łowy-tu oczywiście sytuacja wygląda inaczej,ale spacer nad pstągowo/lipieniową rzeką w Polsce można spokojnie odbyć w większości przypadków z 9/5,a szczególnie u progu muszkarskiej przygody.

 

O sukcesie decyduje wprawa,doświadczenie,zestawienie przyponu i muszek,powtarzalność pewnych czynności ,wytworzenie ciągu pewnych nieuświadomionych reakcji (np.niska woda,październik,temperatura ledwo dodatnia ,znany odcinek) które powodują,że zachowujemy się w pewien sposób,sięgamy do określonych much...

 

Wprowadzanie wielu zmiennych(linka np. o różnym stopniu I :lol: :lol: :lol: ,wędzisko dłuższe o 15 cm od ulubionego itp.) spowalnia pojawianie się tych nawyków,odruchów.

 

Reasumując ,a napiszę tu tylko o sobie,ograniczam ilość zestawów łowiąc od dawna pstrągi i lipienie praktycznie jednym wędziskiem i dwoma linkami modyfikując długość przyponu i jego budowę.

Wiem,zawiodłem,masz ochotę kupić,a tu taka dziwna porada... :D

kardi

 

 

 

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pięć powiadasz ... :ph34r: :blink: ;) .Jak na blisko 40 sezonów jestem sprzętowym ascetą. :rolleyes:

 

Sam wiesz,że niektóre wyświechtane,ledwo się na emalii trzymają :D

 

A poważnie mówiąc jestem przekonany,że moja porada u PROGU muchowej przygody nie jest bez sensu.

 

kardi

 

 

 

 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pięć powiadasz ... :ph34r: :blink: ;) .Jak na blisko 40 sezonów jestem sprzętowym ascetą. :rolleyes:

 

Sam wiesz,że niektóre wyświechtane,ledwo się na emalii trzymają :D

 

A poważnie mówiąc jestem przekonany,że moja porada u PROGU muchowej przygody nie jest bez sensu.

 

kardi

 

Paweł ja Ci nie liczę, jak znam życie to nie jest nawet wierzchołek góry lodowej (5<50)... :P A poważnie mówiąc - jak Kolega Robert ma wolę i środki to co go będziemy odwodzić. -_-  :rolleyes:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Robercie !

 

Ja troszkę" pod prąd" (tak a'propos nimf :) )

 

A może połowisz przez pełen sezon wędziskiem które...już masz ? ;) :unsure:

........

Reasumując ,a napiszę tu tylko o sobie,ograniczam ilość zestawów łowiąc od dawna pstrągi i lipienie praktycznie jednym wędziskiem i dwoma linkami modyfikując długość przyponu i jego budowę.

Wiem,zawiodłem,masz ochotę kupić,a tu taka dziwna porada... :D

kardi

 

Część Paweł.

 

Nie zawiodłeś, choć podejrzewam że moja żona do Ciebie zadzwoniła ;)  :D  :D . Taki niedzielny żarcik.

A poważnie - to z uwagą przeczytałem ten głos rozsądku i powiem szczerze, że daje mi to do myślenia.

To teraz  wyjaśnię skąd pomysł na nową wędkę do nimfy.

Oczywiście łowię moim Accesem 9' #4 różnymi metodami - sucha mucha, nimfy, mikronimfy (pedałki), streamer.  Dawałem radę każdą z tych metod - były pstrągi, lipienie, karasie, płoteczki na sucharka,  pstrągi, lipienie i okonie na nimfy, a na streamerka ostatnio całkiem ładny tęczak.  Wyczuwam jednak pewien problem - ta wędka ma "średnią akcję" - w "Orvisie" oznaczoną jako mid flex - przy łowieniu na suchą jest idealnie, praca blanku przy wymachach znakomita - opanowałem ją i jestem w stanie ładnie położyć sznur i podać sucharka tam gdzie chcę, osiągając całkiem przyzwoite odległości. Przy braniu zacinam z linki i kija (podnosząc energicznie szczytówkę). Trzymanie przez wędkę ryby jest świetne.

Nie mam też większych problemów przy lekkich streamerkach, ale gdy przechodzę do łowienia na nimfy, nawet dość krótką linką mam wrażenie, że zacięcie z kija jest lekko spóźnione - szczytówka nie nadąża za ruchem ręki. Trochę pustych zacięć na nimfy już zaliczyłem. Myślę jednak, że to byłoby do wytrenowania, ale mam spory problem z zarzucaniem zwłaszcza nimf mocniej obciążonych, szczególnie w trudnych miejscach, gdzie trzeba to zrobić za jednym, góra dwoma wymachami. Wędka się nie "wyrabia", pętla się łamie i wiele razy nimfy lądowały na szczytówce. Z tego powodu praktycznie nie łowię na dwie nimfy - nie leci mi to, plącze się i szlag mnie trafia. Sądzę, że dłuższa wędka o szybszej akcji dałaby mi znacznie większy komfort łowienia na nimfy i wreszcie mógłbym spróbować skutecznie połowić metodą żyłkową (choć krótka nimfa do moich ulubionych zdecydowanie nie należy).

Nie wiem czy dobrze kombinuję czy nie. Niestety nie mam żadnych możliwości przetestowania różnych kijków, więc moje wnioski opierają się na teorii (także wyniesionej z forum j/b) i własnych obserwacjach.  Mówiąc całkiem szczerze nie jestem jakoś szczególnie nakręcony na kupowanie kolejnej wędki, wolałbym obsłużyć wszystko tym co mam, zwłaszcza, że jak słusznie piszesz mnożenie ilości sprzętu mnoży także dylematy i odbiera czas efektywnego łowienia. Biedy nie mam, ale kasa z nieba mi nie spada, co też nie jest bez znaczenia, zwłaszcza, że mam sporo innych potrzeb.......oczywiście wędkarskich :D .

 

Serdeczności. Robert.  

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Robercie, uwierz, że Paweł wie co pisze. Dłuższa wędka ma sens tylko w przypadku krótkiej nimfy choć i tak w większości miejsc przy odrobinie wprawy poradzisz sobie standardowym 9 stóp. Nie zmienia to faktu, że niezależnie czy będziesz miał 9,10 czy nawet 12 stopową wędkę i tak staniesz w wielu miejscach i pomyślisz sobie: dobrze byłoby mieć jeszcze z 15 cm dłużej. Co do akcji wędek nie wypowiadam się, bo jest to całkowicie indywidualna sprawa. Ja uwielbiam kije wolne i to jednej firmy z Alnwick. Do nimfy używam Fibatube 9 # 5/6 najczęściej, kiedy wiem, że będę zmieniał metody. Jeśli nastawiam się na krótko używam też Fibatube ale 10 #4/5/6

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Robercie, uwierz, że Paweł wie co pisze. Dłuższa wędka ma sens tylko w przypadku krótkiej nimfy choć i tak w większości miejsc przy odrobinie wprawy poradzisz sobie standardowym 9 stóp. Nie zmienia to faktu, że niezależnie czy będziesz miał 9,10 czy nawet 12 stopową wędkę i tak staniesz w wielu miejscach i pomyślisz sobie: dobrze byłoby mieć jeszcze z 15 cm dłużej. Co do akcji wędek nie wypowiadam się, bo jest to całkowicie indywidualna sprawa. Ja uwielbiam kije wolne i to jednej firmy z Alnwick. Do nimfy używam Fibatube 9 # 5/6 najczęściej, kiedy wiem, że będę zmieniał metody. Jeśli nastawiam się na krótko używam też Fibatube ale 10 #4/5/6

 

Czyli jest dla mnie opcja - nie kombinować tylko doskonalić umiejętności tym co się ma. To dobrze, bo jak pisałem, nie jestem szczególnie zmotywowany do kupna kolejnej wędki.

Sprawa nie jest pilna, mam czas. Z zakupem poczekam aż ktoś da mi machnąć parę razy kijkiem 10' #4 o szybszej akcji.  

 

Dzięki serdeczne.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6-8 czerwca 2014, Tartak nad Bobrem w Pilchowicach.

Obserwuj stronę Igora:

http://www.tartaknadbobrem.com/tartak-fly-fishing-center/podstrona.php?id=2

 

ewentualnie na naszej stronie:

http://www.grodzkie.pl/

Edytowane przez Marszal
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...