Skocz do zawartości

Samodzielna budowa obrotówek


Rekomendowane odpowiedzi

Witam szanownych kolegów

Jak w temacie, chciałem poradzić sie jak powinna być skonstruowana dobra obrotówka, chodzi mi o wszystkie możliwe rady i wskazówki. Ostatnio nabyłem sporo wszelakiego złomu i chciałem ukręcić coś we własnym zakresie.

Pozdrawiam i z góry dziekuję za pomoc

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No ...to mocne wejscie :D

Wszystkie mozliwe...nie wiem czy to w ogole mozliwe ale sprobuje zaczac...kiedys robilem obrotowki...

 

Przede wszystkim zeby obrotowka byla dobra trzeba uzyc odpowiednich materialow, tzn. korpus i skrzydelko nierdzewne np. z mosiadzu a nie stalowe ocynkowane.

W przypadku skrzydelek bedzie tu rowniez istotny (podobnie jak w wahadlach) ciezar wlasciwy materialu - jezeli na skale masowa ktos chcial skopiowac jakas reczna produkcje i zamiast blachy mosieznej uzyl innej to...

 

Po drugie primo musi byc trudnoodksztalcalny, nierdzewny drut o grubosci uzalaznionej od gabarytow blachy (najlepszy jaki znam to dental)

 

Po 3 primo trzeba przed budowa wiedziec co sie chce uzyskac bo np. jest kilka ksztaltow skrzydelek.

Sa mozliwe tez konstr. specjalne, np. przeciazona mala obrotowka.

 

Dlatego jakis tam zlom nie wystarczy..musi byc odpowiednio dobrany...

 

Gumo

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jasna sprawa że złom nie wystarczy, dlatego też nabyłem sporo nowych skrzydełek, strzemiączka, kulki amortyzujące, drut oczywiście dental, korpusów trochę kupiłem reszta z demobilu, dodatkowo planuje użyć jako korpusu ołowiu w formie kropelek, walcy lub kulek.

Jesienią zmontowałem kilka obrotóweczek na korpusie z ołowianej oliwki ok 2g ze skrzydełkiem typu comet i powiem że dobrze się kręcą, oczywiście z przeznaczeniem na rzekę.

Chodzi mi bardziej o szczegóły typu, ile drutu od oczka do korpusu, jakie strzemiączka najlepsze itd. itp.

Zaznaczam iż jestem wędkarzem dla którego wygląd przynęty nie ma znaczenia, liczy sie jej praca, dlatego też moje pudełka pełne są może nie ładnych i estetycznych, ale napewno pracujacych przynęt.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Największy problem przy robieniu samodzielnie obrotówek, (dla producentów komercujnych zresztą też :angry: ) to dopasowanie ciężaru korpusu i właśnie długości drutu to wielkości skrzydełkai jej ciężaru. Ja kiedy robię nowy wzór obrotówki, to poprostu ustalam to eksperymentlanie. Problem jest szczególnie istotny jeśli idzie o rozmiary 0 i 00. Oliwki ołowiane, to bardzo fajna alternatywa, można zrobić fajnie przeciążone blaszki. Druga rzecz to właśnie jakość materiałów, idelanie sfrezowane powierzchnie strzemiączek i kuleczek są nieodzowne. Zawsze lepiej to poprawić na małej mechanicznej polerce.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja raczej bawilem sie inaczej...skrzydelka cialem z blachy mosieznej 06 - 08 i ksztaltowalem sam. Nie bylo dobrych strzemiaczek wiec cialem cieniutkie paski blachy i nawiercalem potrzebnej wielkosci otwory, nastepnie wyginalem na ksztalt strzemiaczka.

Pracowalo duzo lepiej niz w Meppsach, gdzie jest taki patent ktory mi sie nie podoba.

 

Podobnie bylo korpusami, ktore toczylem tez sam.

trudno mi mowic o odleglosciach i masach bo w duzej mierze robilem to na wyczucie i doswiadczalnie.

 

Jak znajde to wrzuce jakas fotke...nie uzywalem szuflady z tymi blachami od paru lat. :unsure:

 

Teraz mozna bez problemu kupic roznej wielkosci strzemiaczka, trudno mi powiedziec ktore beda najlepsze? Kiedys kultywowana byla f-ma Worth.

 

http://www.worthco.com/fish/clevises.html

 

Gumo

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja raczej bawilem sie inaczej...skrzydelka cialem z blachy mosieznej 06 - 08 i ksztaltowalem sam. Nie bylo dobrych strzemiaczek wiec cialem cieniutkie paski blachy i nawiercalem potrzebnej wielkosci otwory, nastepnie wyginalem na ksztalt strzemiaczka.

 

 

Gumo

Wow, szacunek :huh: . Niestety fabryczne strzemiączka w komercyjnych produktach to chyba największa bolączka. Ja mogę polecić tego sprzedawcę. Ma skrzydełka i strzemiączka. Strzemiączka bardzo dobrej jakości. Krawędzie skrzydełek trzeba lekko było wyfrezoważ na tokareczce, bo miały lekko za wysoką krawędż po wycinaniu. Ale jak koleś pisze, że jest mosiądz albo miedź to jest :D . przesyłka 70gr 2,50$.

http://shop.ebay.com/domandewey/m.html?_nkw=&_armrs=1&am p;am p;am p;_from=&_ipg=&_trksid=p3686

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

A gdyby przed obciążeniem dać plastikowy koralik, a skrzydełko z mniejszym otworem zamocować bezpośrednio na drucie? To jest chyba prostsze rozwiązanie w warunkach domowych.

 

Na korpusy dobrze powinny się nadawać wolframowe ciężarki do texas-rig. Mają stosunkowo małe gabaryty przy dużej masie i są równe!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jedno co jest niepotrzebne w tej obrotowce to ze pomalowana jest paletka. Wyszlo mi ze wszelkie ozdóbki a juz najgorzej kalkomanie pogarszaja prace a ryba to widzi albo nie widzi.

 

Jakis rodzaj strzemiaczka jest jednak konieczny, mysle ze paletka na osce w ogole by nie wirowala.

Mam jeszzce taka nowatorska konstr. ale nie wklejam bo zainteresowanie jest mierne...

 

Wtedy bylo tak, ze plastikowe koraliki byly do dupy bo nie wytrzymywaly w wodzie (reagowaly rozpuszczajac sie albo po prostu pekaly)

Zeby poslizg byl lepszy na podklad dla strzeniaczka sa zalozone 3szt koralikow szkalnych zdjetych z jakichs ozdóbek. 3szt bo jak peka 1no to jego role przejmuje nastepne.

 

Obecnie mozna to wszystko kupic, lacznie z drutem i roznymi paletkami. Ciekawy pomysl z tym wolframem..zwlaszcza do malogabarytowych blaszek, ktore maja daleko latac...

 

Gumo

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 miesiące temu...

Moje ostatnie doswiadczenia oscyluja wokol OBROTOWEK wielkosci....7? <_<

 

Ale pamietam, ze innego kalibru jest np obrotowka ze skrzydelkiem typu long nr 2 a inaczej sie sprawa przedstawia w przypadku aglii nr2.

W wielkosciach kowic roznych producentow o danej numeracji tez bywaja rozbieznosci ale podaj konkretnie co to za blaszki chcesz zbroic to cos sie wymysli.

 

Gumo

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kilka uwag natury ogólnej:

1.od drutu Dental lepszy wydaje mi sie niemiecki Dentaurum, również w sklepach dla stomatologów.Jest bardziej spręzysty i ma nieco lepszą bardziej śliską powierzchnie

2.Zachęcam do ważenia poszczególnych części błystek i szukania zależności np. w Meppsach, prócz wersji przeciążonych, waga paletki oscylowała w granicach wagi pozostałych elementów, przynajmniej tak było kiedyś

3.Kolejność montażu, moim skromnym zdaniem, licząc od oczka do wiązania żyłki powinna wyglądać tak: strzemiączko, baryłka(coś takie jak dwa zestawione podstawami stożki) lub kulka, stożek,malutki pierścionek lub kuleczka, korpus. Czyli tak jak w klasycznej Agli Wszystkie te elemnty winne byc wykonane z pełnego mosiądzu(są dostępne np puste kulki)i co ważne, być w odpowiednich proporcjach

4.Producenci z reguły stosują nieco za duże kotwiczki, nie trudno zgadnąc dlaczego.

U.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Producenci z reguły stosują nieco za duże kotwiczki, nie trudno zgadnąc dlaczego.

U.

 

hehe.. Ja w sklepowych obrotówkach zdejmuję (niestety poprzez odcięcie uszka kotwiczki) oryginalną i zastępuje ją dwa numery mniejszą kotwiczkę, często z nanizanym na jej trzon kawałkiem plastikowej rurki (żeby w wodzie nie wisiała). Taki zabieg wydatnie zmniejsza liczbę pustych zacięć? Od tej pory, te puste kopnięcia na Wiśle okazały się.. ładnymi kleniami na Effzett no.3

 

 

Co do stożków czy koralików, myślę, że to raczej tradycja. Trzeba jedynie zdystansować strzemiączko od korpusu czymś gładkim i trwałym (np. dobry, spory koralik). Liczy się proporcja wagi paletka - (korpus+koralik+kotwiczka). Waga elementów korpusu powinna być na tyle mała, żeby ciężar wirującej paletki delikatnie wytrącał drut z osi, wtedy skrzydełko wiruje bez oporów. Żeby ułatwić paletce to zadanie producenci nieco oddalają strzemiączko od korpusu, czarując nas przy tym stożkami, kuleczkami i czym tam jeszcze.

 

Chyba znów zacznę blaszki kręcić. Moje pytanie: skąd bierzecie gotowe paletki lub jak i z czego je wykonujecie?

 

pozdrawiam:)

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Przy dobrym odczyszczeniu zapewne da sie, tylko po co? Skrzydelko złapie duzo wieksza wage.

Zeby posrebrzyc lepiej uzyc starego wywolywacza, farby albo napylic...jak ktos ma do tego narzedzia.....mozna tez sprobowac galwanicznie...

 

Natomiast wydaje sie, ze lepszym materialem od miedzi (ktora przeciez sniedzieje) jest jej stop z cynkiem czyli mosiadz.

 

Gumo

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

jak zaczynalem robic swoje wlasne, to znalazlem kupe info na tej stronie http://www.tacklemaking.com/default.php?pageID=3 i tutaj http://www.lurebuilding.nl/indexeng.html

 

kotwice dopasowuje sie rozmiarowo do listka, tzn. ze odleglosc od osi do dolnej krawedzi listka, powinna determinowac rozstaw grotow, te dwa wymiary powinny byc (w systemie idealnym) takie same, to tyle odemnie, milej zabawy

 

post-24-1348914844,6717_thumb.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam

 

To może i ja dodam coś od siebie.

Drut najlepiej spawalniczy (do migomatu) 0,7 mm. Jest nierdzewny, bardzo gładki, sprężysty ale nie tak twardy jak Dental. No i znacznie tańszy.

Dobrym patentem na wykonanie domowym sposobem korpusów jest skręcenie ich na metalowym trzpieniu (np gwoździu) z drutu miedzianego lub mosiężnego o grubości 1-1,5 mm. Nie wyglądają tak estetycznie jak toczone ale można je łatwo wykonać domowym sposobem.

Elementy ruchome (strzemiączka, baryłeczki i stożki) to bardzo ważne części obrotek, od ich wykonania w dużym stopniu zależy praca obrotki, ja je kupuję od P. Nadziei z ABC (na Allegro), są w przystępnej cenie (choć już mniej przystępnej niż kiedyś :unsure:) i naprawdę dobrze wykonane. Kiedyś robiłem sam skrzydełka dziś też je kupuję - za dużo roboty :mellow:.

Aha, radziłbym nie używać koralików z tworzywa do separowania elementów ruchomych od nieruchomego korpusu - pękają na zaczepach. Można użyć do tego celu niewielkich mosiężnych główek do nimf - wyjdzie taniej :D.

Co do rozmiarów kotwic 0 - nr 12, 1 - 10, 2 - 8 lub 7, zaznaczam że podobnie jak jeden z przedpiśców daje nieco mniejsze kotwice niż mają firmowe blachy. Można dać o oczko większy rozmiar niż podałem.

post-1436-1348914845,0418_thumb.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No wlasnie...odnosnie tych rozmiarow kotwic...

Na zdjeciu widac, ze w przypadku listkow zblizonych ksztaltowo do aglii i cometa proporcjonalnie pasuja kotwice (rozstaw ramion) w okolicach szerokosci paletki.

 

Gumo

p.s.Dental ktorego resztki mam, jest na podobnym poziomie gladkosci, natomiast jest na tyle sprezysty przy 0,7mm, ze ksztaltuje sie trudno (na zimno).

Do duzych obrotowek do zadan specjalnych (nr6 i wiecej) jest jednak jeszzce o wiele za delikatny - tu trzeba czegos rzedu 1,2-1,5mm

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

IMHO ciężko w obrotówce dać za małą kotwicę, co jest jej gigantyczną zaletą. Przecież w momencie brania, paletka przylega do korpusu, czyniąc z wirówki przynętę o bardzo małym przekroju (ok. 0,5cm) i ramiona nawet najmniejszej kotwiczki są wtedy odsłonięte. Zmieniając kotwiczkę na mniejszą zyskujemy mnie zaczepów i (o czym już wyżej pisałem) dodatkowe ryby, często ładne klenie, które przedtem odbiły by się od standardowej kotwiczki w blaszce nr.3, pomimo, że na samą blaszkę miały apetyt.

 

Dlatego uwielbiam łowić na żółtą Effzett nr.3 Comet ze zmienioną kotwiczką na mniej więcej taką, jaka jest w tych blaszkach nr.1-2. Cały dzień i niemal wszystko na jedną blaszkę

 

ps. Ktoś wie, gdzie można dostać jeszcze Effzett'y w kolorze żółtym i czerwonym bez brokatu? Nigdzie nie mogę ich namierzyć, a bardzo je lubię.

 

pozdrawiam :D

 

 

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Co do wielkosci kotwic.... Tutaj duzo zalezy od przyjetej taktyki...jezeli nastawic sie na lowienie niezbyt duzych ryb to pomysl z mniejsza kotwiczka moze byc strzalem w 10 (zwlaszzca niektorych gatunkow)

Natomiast taka mala kotwiczka, zwlaszzca jakosci podstawowej (cienki drut) gorzej trzyma duze ryby, latwiej (przynajmniej moje doswiadczenia) o zejscie z wedki.

 

No i sa gatunki, gdzie takie zmniejszanie kotwicy ma niewielki sens - szczupak, sum,....

 

Gumo

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...