Skocz do zawartości

Podsumowanie roku 2015 i plany na 2016


lukomat

Rekomendowane odpowiedzi

Mysle, ze czas najwyzszy na male podsumowanie ubieglego juz roku. Jakie byly blaski i cienie muchowego sezonu 2015? Czy udalo wam sie zrealizowac cele? Na czym polegliscie? Co was pozytywnie zaskoczylo? I wreszcie moja ulubiona czesc, czyli plany na 2016.

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Moje plany były mocno osadzone w realiach PL, ot lokalne (bo o zagranicy póki co jeszcze nie myślę) - zaliczyć choć raz, pierwszy raz w życiu ten wyjątkowy San !

Prawda że prosto?. Udało się nawet dwukrotnie, ... i nie było przy tym większego rozczarowania, wręcz przeciwnie. Wiem, że w 2016 będę tam dużo częściej :).

Poprawiłem swoje PB w lipieniu i potoku, o co nie trudno zważywszy na stosunkowo krótki staż z muchą. Poprawiłem techniki rzutowe, popracowałem także z tymi mniej lubianymi metodami - szczególnie technikami nimfowymi, powstały nowe wnioski, nowe doświadczenia ...nie było źle. To był dobry rok !

W 2016 natomiast życzyłbym sobie aby nie było tylko gorzej, aby na wodach w których na co dzień łowię nie brakowało emocji przynajmniej w stopniu równym tego minionego  :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Sezon 2015 byl jednym ze slabszych pod wzgledem ilosci ryb (tegoroczny ciag lososia w Szkocji byl kiepski). Do polowy lata jeszcze cos sie dzialo, a potem kontuzja kolana mocno pokrzyzowala plany wedkarskie i musialem sie oszczedzac na pazdziernikowy wyjazd do Kanady. Potem ponad miesiac bez wedki i zakonczenie roku w cieplym klimacie Wysp Kanaryjskich.

Z blaskow, to nauczylem kilka osob (w tym mojego wujka) podstaw dwurecznej muchowki, a w nagrode moglem asystowac przy kilku holach lososi. Zona tez sprobowala swoich sil z muchowka, ale jeszcze bede musial troche nad nia popracowac. Wzbogacilem kolekcje DH o dwa kije i w zasadzie moge powiedziec, ze mam komplet i jestem gotowy na kazda okazje.

Plan na 2016 jest prosty: lososie i trocie, pstragi z powierzchni, wyjazd na steelheady.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Luko albo ty piszesz za często o tych planach albo rok tak szybko minął ;).

W 2015 zaliczyłem Mongolię i Syberię oba wyjazdy bardzo udane .

2016 bardziej ambitny plan za 9 dni Kolumbia potem zobaczymy jest plan na 4 wyprawy co wyjdzie zobaczymy .

Edytowane przez tomi78
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

U mnie w tym roku trochę mniej intensywnie z wypadami nad wodę, bo pierwszy raz od kilku lat niewiele mniej niż 100 wyjazdów.

Na przyszły rok planuję jakiś wypad gdzieś dalej, przynajmniej jeden.

Zmieniły się nieco priorytety w moim wędkarstwie.

Pod względem sprzętowym dużo się zmieniło, kilka nowych wędek, kolowrotkow. Raczej długo wyczekiwane i przemyślane aniżeli szalone zakupy. Na ten moment chyba mam spokój, ale pewnie długo tak nie zostanie :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W solance pod domem sezon najgorszy do tej pory. Ryb po prostu nie było od końca Banu, a jesienią - już nie miałem zacięcia.

Za pstrągami jakoś nie było ciśnienia. Podobnie z trociami - rzeki były martwe, więc po kilku nocach mielenia pustej wody dałem spokój.

Pogoda kiepska, zbyt gwałtowna.

Salmonów kilka złowiłem. Małe, jakieś niedorobione. Kilka udało się na wyjeździe na zachód. Koniec sezonu to brak czasu, wysokie ceny licencji - dałem sobie spokój.

Z udanych - dwa wypady do Hiszpanii. Pierwszy opisany na blogu. Drugi zaowocował rybami M i L, ale nie na muchę (extrema pogodowe).

Plany na 2016?

Jedna wielka wyprawa wędkarska. Ruszam w kwietniu. Wstępnie planuję powrót pod koniec listopada, chyba ze będę miał dość deszczy i zostanę tam na stałe :D

Plany na łowienie - #10, #12 i jak okaże się za słaba, to trzeba będzie #14 poszukać :D Łowienie oczywiście solanka

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mi udalo sie w 2015 oswoic tenkare i dzieki niej zrobilem milowy krok w holowaniu okazow co poprawilo wyniki na zwyklej muchowce. Rozszerzylem arenal o #3 do suchej i nimfy co idalnie wypenilo brak tej wedki na Sanie.

 

Wzialem kilka lekcji rzutow i mimo ze nadal macham jak cepem, blisko i brzydko to wiem co robie zle i w 2016 zamierzam znane mi bledy wyeliminowac.

 

Poprawilem sie z moim C&R, za co musze podziekowac Zielonemu.

 

Poza poprawa techniki SH w 2016 planuje zaczac przygode ze switchrm, DH i speyowymi, skagitowymi rzutami.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Sezon 2015 był dla mnie wyjątkowy. A dlaczego?

 

Otóż od maja w moich rękach pojawił się pierwszy zestaw Muchowy. Nie był to jakiś wyszukany sprzęt, ale taki który pozwolił nauczyć się podstawowych rzutów, prowadzenie Przynęt itp. Lowilem zestawem w 5 klasie. Można powiedzieć że uczę się od nowa poznawać moje rzeki. Cały sezon jak dla mnie pod względem muchowym był świetny. Polowilem sporo fajnych ryb, podziwialem piękno natury i zacząłem zwracać uwagę na rzeczy które podczas łowienia spinem nie były dla mnie istotne. Poprostu zarazilem się Muszkarstwem i wsiaklem na maksa. To jest To!

 

W sezonie 2016 zmieniam zestaw na lżejszy czyli klasa 4. Chcę więcej czasu poświęcić suchej muszce ponieważ ta metoda daje mi największa radość podczas łowienia.Również Kompletuje sprzęt do kręcenia muszek i w wolnych chwilach będę zasiadał przy imadełku. Napewno będzie jakiś wypad nad San. Poniżej kilka fotek z moich muszkarskich poczynań. Wszystkie ryby jakie zlowilem wróciły do wody. A i ja podarował rzece "trochę nowego życia "

 

Chciałbym też z tego miejsca podziękować Wszystkim którzy wspierali mnie w moim nowym wędkarskim "życiu". A gdyby ktoś jeszcze zechciał wesprzeć jakimiś materiałami na muszki lub samymi muszkami byłbym wdzięczny :-) pozdrowienia dla wszystkich Muchowych Świrów :-P

 

 

 

DSC_0221_zpszzivlnbt.jpg

DSC_0334_zpsku4qjx6y.jpg

DSC_0288_zpsvv6swrvt.jpg

DSC_0220_zpsg54nsgdu.jpg

DSC_0375_zpsisqforwe.jpg

DSC_0372_zpsxdnhteq7.jpg

DSC_0350_zps0tsjumof.jpg

DSC_0363_zpswxu0zaul.jpg

DSC_0425_zpsda5vfawp.jpg

DSC_04102_zpsus0yjcai.jpg

DSC_0475_zpsmv4pqnz6.jpg

DSC_0463_zpsgc7qmi7i.jpg

DSC_0569_zps6avmbkwj.jpg

DSC_0561_zpsob8ptzpx.jpg

DSC_0472_zps48bez06p.jpg

DSC_0586_zpsdvry3zoc.jpg

PicsArt_1440610762284_zpsp7e0pwdv.jpg

DSC_0596_zpsz5pjnojl.jpg

DSC_0628_zps6vrnakqi.jpg

DSC_0634_zps5qxjaug0.jpg

DSC_0747_zps4lmokuqs.jpg

DSC_0759_zpsyrjnivr4.jpg

DSC_0795_zpswrskig8j.jpg

DSC_0796_zpsheiuc52j.jpg

  • Like 9
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

U mnie 2015r to powrót do muszki szczupakowej choć byłem też na .... dosłownie jednej wyprawie boleniowej. Niestety przyzerowanej, ale nawet ze spinningiem nie byłoby lepiej. W 2015 złowionych kilka szczupaków, największy miał może z 80 cm, niewyciągnięte pozostają w marzeniach bo były sporo większe. Ogólnie na tą chwilę z muchą to jestem zadowolony - wiele się nauczyłem. Chyba największa wartość to, że postanowiłem się usamodzielnić i własnoręcznie wykonywać muchy. Od dawien dawna było to w moich planach ale zawsze przerażała mnie ta ilość sprzętu, materiałów i niezrozumiałe nazewnictwo. Stwierdziłem, że nie ma co teoretyzować i trzeba rozpocząć przygodę wiązania much. Końcówka roku to właśnie zakup sprzętu, materiałów i pierwsze próby. Tak też wszedłem w rok 2016 - pierwszy dzień roku z imadełkiem na stole i dobrą zabawą.

 

2016? W sumie chciałbym złowić 3 ryby na muchówkę:

- szczupak - tutaj jeśli będzie chociaż 90 cm to będę mega zadowolony - nastawiam się głównie na Szwecję - tam 80% łowienia na muchę, 100% własnoręcznie wykonanych przynęt

- boleń - będę zadowolony jeśli przekroczę 65cm (od spinningowego PB daleko ale ... na muchę to dla mnie temat trudniejszy) - spróbuję zameldować się na majówce - plan to Bug, a później to już Wisła. Może wyskoczę z kimś na ponton/łódź, jak ktoś mnie zabierze :) - tutaj szanse na przeskoczenie 70cm byłaby o wiele większa

- lipień - nigdy nie złowiłem ... więc chciałbym spróbować - na razie nie wiem jak, gdzie i z kim ... ale jak ktoś mnie przygarnie to chętnie się dołączę

 

2016 to też wiązanie much - chciałbym w miarę dobrze opanować sztukę tworzenia much szczupakowych oraz boleniowych, a zimą (kolejną) może coś bardziej zaawansowanego. Dobre poznanie materiałów, umiejętność ich stosowania.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie sądziłem, że będę robił coś takiego, jak "muchowe podsumowanie", ale teraz tak sobie myślę, że ten rok to było naprawdę sporo fajnych chwil z moją muchóweczką ;)

 

Złowiłem swojego pierwszego szczupa(cz)ka na lekki zestaw, wyjechało sporo lipieni, a przede wszystkim zabrałem muchówkę na nizinną rzekę i dobrałem się do kleni przy pomocy piankowych "sucharów". I udało się przechytrzyć kleniowego profesora +50cm ;)

 

 

vr90mu.jpg

 

rjqg4p.jpg

 

 

Z muchowych planów i obowiązków na nadchodzący rok...

Kupić sznur pływający (to obowiązek, bo stary już popękał), a z planów....boleń na strimerka ;)

 

 

edit.

Remku,

odnośnie lipieni- zapraszam. Mam taką małą rzeczułkę, gdzie może wielkie one nie są, ale za to w hurtowych ilościach ;)

Zresztą z innymi, nizinnymi gatunkami też byśmy mogli zakombinować ;)

Edytowane przez Kamil Z.
  • Like 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Remku, 

A może nie tylko lipień.

Może też inna płetwa tłuszczowa...ale trochę wysiłku będzie wymagać, bo nieco dalej niż San!!!!!!!

Hmmmmm????

 

Porozmawiamy na spotkaniu u Korsarza?

 

pozdrawiam

Alek

Edytowane przez platynowłosy
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie sezon 2015 był niesamowity. Podtrzymałem dobrą passę z pstrągami, rozwiązałem worki z kleniami i lipieniami. Przeglądając foldery ze zdjęciami mam tylko ogromną nadzieję, aby dobre wyniki z tymi gatunkami przenieść na nowy sezon i zdołać je utrzymać na podobnym poziomie, a nawet pobić swoje rekordy, bo czuję że jest to wykonalne. Zdecydowanie ciężej będzie tego dokonać z pstrągiem  :P i tutaj liczę po prostu na regularne połowy fajnych rybek. Zawiodłem się na szczupaku, z tą rybą totalnie mi się nie powiodło.. Poza tym mam kilka marzeń trochę mniej "przyziemnych", no i podobnie jak sporo kolegów też będę próbował regularnie poławiać bolenie  :P 
Wszystkim życzę zrealizowania planów na 2016 rok, nawet tych najtrudniejszych!

  • Like 4
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Rok normalny ani super ani dołujący. Sukcesy na muchę - 4 potokowce powyzej 50 cm w tym rodzynek 58 na suchara na "majówce" . Klika lipieni 45-47 cm na Sanie tez na suchara  (ale San to chodzi w innej lidze  :) ) . Jesienne, jak zwykle, piekne lowienie lipieni na Łupawie . Kilka dobrych kleni na piankowce . Trzy duze potoki mnie sponiewierały ale nie byly wieksze od najwiekszego w sezonie. Ze szczupakami z plywadła nie wyszlo .

Plany na 2016 - wiecej rojek i mozliwosci połowienia " z góry " :)

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie sezon 2015 był niesamowity. Podtrzymałem dobrą passę z pstrągami, rozwiązałem worki z kleniami i lipieniami. Przeglądając foldery ze zdjęciami mam tylko ogromną nadzieję, aby dobre wyniki z tymi gatunkami przenieść na nowy sezon i zdołać je utrzymać na podobnym poziomie, a nawet pobić swoje rekordy, bo czuję że jest to wykonalne. Zdecydowanie ciężej będzie tego dokonać z pstrągiem :P i tutaj liczę po prostu na regularne połowy fajnych rybek. Zawiodłem się na szczupaku, z tą rybą totalnie mi się nie powiodło.. Poza tym mam kilka marzeń trochę mniej "przyziemnych", no i podobnie jak sporo kolegów też będę próbował regularnie poławiać bolenie :P

Wszystkim życzę zrealizowania planów na 2016 rok, nawet tych najtrudniejszych!

A co z tym pstrągiem nie tak ? Ze nie do poprawienia ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Guzu, on 03 Jan 2016 - 00:15, said:

A co z tym pstrągiem nie tak ? Ze nie do poprawienia ?

 

Wydaje mi się że szansa jest mizerna. O ile łowiąc klenie i lipienie "ocierałem" się o tą granicę, to z pstrągiem już tak nie było. Może gdybym ruszył w Polskę to tak, ale ja nosa nie wychylam poza swoje podwórko.. A tutaj rzeki giną w oczach, a ryby w "żołądkach"  ;)

Edytowane przez Michał P.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Guzu, on 03 Jan 2016 - 00:15, said:

 

 

A co z tym pstrągiem nie tak ? Ze nie do poprawienia ?

 

Wydaje mi się że szansa jest mizerna. O ile łowiąc klenie i lipienie "ocierałem" się o tą granicę, to z pstrągiem już tak nie było. Może gdybym ruszył w Polskę to tak, ale ja nosa nie wychylam poza swoje podwórko.. A tutaj rzeki giną w oczach, a ryby w "żołądkach" ;)

 

To przed Toba bardzo przyjemne zajęcie splaszczania piramidy z największymi pstragami.

Oby tych ciut mniejszych bylo kilkanascie a potem więcej i więcej.

 

Subiektywnie sprawę ujmując taka plaska piramida jest bardziej nobilitujaca niz jedna ryba ksiezycowych rozmiarów.

Ale to moja subiektywna opinia.

 

Pozdr i powodzenia !

 

...a na pewno najwiekszej na swoim podworku nie zlapales.

Nie da sie złapać tej największej.

Takie jest prawo :)

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...