Skocz do zawartości

Luty


Forest-Natura

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Chwalić mi się w te pędy z dzisiejszego "otwarcia sezonu"  ;) ...

U mnie posucha, u pieseła pierwsza kąpiel w tym roku - taka bardziej brodząca. Nie wytrzymała, a ja nie potrafiłem jej odmówić bo na plusie było.

Zdrowotnościowa wycieczka zaliczona. Pierwszy raz łowiłem w rzece z lodu ... bo dawno już takiego lodu na rzece nie pamiętam.

Pozdrawiam.

post-63414-0-03490400-1485981174_thumb.jpg

post-63414-0-70041700-1485981174_thumb.jpg

post-63414-0-49832400-1485981175_thumb.jpg

post-63414-0-88750000-1485981175_thumb.jpg

post-63414-0-57345100-1485981176_thumb.jpg

post-63414-0-97287000-1485981176_thumb.jpg

post-63414-0-59393500-1485981177_thumb.jpg

Edytowane przez Forest-Natura
  • Like 8
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Byłem dzisiaj nad wodą, ale nie w celach wędkarskich, ot tak sobie ...

Zdjęcie wklejam aby pokazać różnice klimatyczne, Ziemowit pokazuje śnieg i zimę, u nas nic z tych rzeczy  ;)

 

post-46382-0-85131100-1485982923_thumb.jpg

Edytowane przez janusz.walaszewski
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Chwalić mi się w te pędy z dzisiejszego "otwarcia sezonu"  ;) ...

U mnie posucha, u pieseła pierwsza kąpiel w tym roku - taka bardziej brodząca. Nie wytrzymała, a ja nie potrafiłem jej odmówić bo na plusie było.

Zdrowotnościowa wycieczka zaliczona. Pierwszy raz łowiłem w rzece z lodu ... bo dawno już takiego lodu na rzece nie pamiętam.

Pozdrawiam.

 

Soła?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jezeli na rzece jest lód i jest on w miejscach dosyć głębokich gdzie mogą przebywać ryby, to uwierz mi że większość z nich ktore na tym odcinku są, są wlasnie pod lodem. Cieżko na takich odcinkach mieć jakiekolwiek brania. Czasami jakas ryba wychyli spod lodu nos ale zazwyczaj kończy sie to dla niej strzałem w łeb od czapli. :(

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Soła  :)

Tak też podejrzewałem co do tego lodu ...

Obrałem chytrą taktykę łowienia pod nawisami lodowymi właśnie. Albo pod samymi nogami (dosłownie) albo pod przeciwległym brzegiem. Miałem długi kijek 11' i udawało mi się dzięki niemu wprowadzać nimfy nawet na ok. 50-70 cm pod nawisy lodowe. Jak bym mógł pobrodzić idąc środkiem nurtu to było by dużo łatwiej obydwa brzegi nawet głębiej pomacać, ale nie dałem rady ustać dzisiaj w wodzie - jej temperatura była za niska a ja nie byłem za bardzo przygotowany do głębszego i dłuższego brodzenia, wytrzymywałem jakieś 2-3 minuty i musiałem wychodzić. Temperatura wody była dzisiaj zdecydowanie dużo niższa niż temperatura powietrza.

W sobotę byłem na górskim odcinku Warty i różnica w temperaturze wody pomiędzy nią a typową górską Sołą jest jednak ogromna o tej porze roku.

Z resztą - po dzisiejszym wypadzie postanowiłem właśnie zaopatrzyć się w zwykły zaokienny termometr i dla ciekawości swej mierzyć i zapisywać temperatury powietrza i wody. Skoro już i tak robi się wpisy w rejestrze, zdjęcia w katologach tytułowanych datami, to żadnym problemem będzie też prowadzić sobie krótkie zapiski w temacie warunków pogodowych. Może być ciekawe potem ich czytanie albo wprowadzenie sobie ich do jakiegoś arkusza kalkulacyjnego  ...  :P

Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To nie tylko temp. wody powodowała marznięcie w stopy. Stojąc na powietrzu nawet przy minus 16 nie zmarzniesz tak jak przy +2 w wodzie. Wiadomo przecież że ciecze szybciej odbierają ciepło (zimno) niż gazy. Do tego jeszcze przepływ. :(

Piwo też szybciej schłodzisz pod kranem w wodzie +6st niż w zamrażarce przy -22st. :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

U mnie 4 ostatnie wypady skończyły się bez kontaktu temperatura wody około 0,5 stopnia nawisy lodowe kormorany na rzece :(, rybki nie współpracują ani streamer ani nimfy jak to mówią w innym temacie żyłkowym można po głowach stukać rybom nimfami i tak się nie podnoszą. Postanowiłem sobie dać spokój do połowy marca co najmniej uzupełnić sprzęt zrobić zakupu jednakże tak mówiłem w weekend ubiegły nadchodzi kolejny i znowu coś mnie szturcha nad wodę ..... :wacko: :wacko: :wacko:

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam.

A ja nie odpuszczę sobie w lutym.

W wątku ogólnym Zielony pisze i pokazuje jak łowi w środku zimy karasie i leszcze na muchę w małej rzeczułce. Mam pod nosem taką i w dodatku całkiem ciepła jest - będę próbować na razie skupić się na białorybie.

Przy okazji wiadomość dla tych co czekają na otwarcie sezonu na OS Wisła - niemal cała rzeka skuta lodem. Wracając wczoraj zrobiłem sobie kilka przystanków wzdłuż Wisły żeby pooglądać. Jak to wszystko zacznie się ruszać, piętrzyć i wylewać, to do końca marca nie ma mowy na jakiekolwiek wędkowanie.

Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam.

 

Link do łowionego zimą białorybu Piotra "Zielonego" :

http://jerkbait.pl/topic/85582-karasie-2017/

 

Tegoroczne pstrągale też łowione są już z powodzeniem:

http://jerkbait.pl/topic/84501-pstr%C4%85gi-2017/

 

Pozdrawiam.

Edytowane przez Forest-Natura
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Forum nie daje mozliwosci "nielubienia" wpisow, wiec pofatyguje sie z odpowiedzia. Skoro rzeka byla skuta lodem i ciezko bylo ustac w wodzie 2 minuty, to nie wpadli koledzy na to, ze moze warto odpuscic pstragom? Zdjecia, z zalinkowanego watku przez Ziemowita, tylko potwierdzaja fakt, ze ryby sa jeszcze dalekie od powrotu do formy po tarle.

  • Like 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Forum nie daje mozliwosci "nielubienia" wpisow, wiec pofatyguje sie z odpowiedzia. Skoro rzeka byla skuta lodem i ciezko bylo ustac w wodzie 2 minuty, to nie wpadli koledzy na to, ze moze warto odpuscic pstragom? Zdjecia, z zalinkowanego watku przez Ziemowita, tylko potwierdzaja fakt, ze ryby sa jeszcze dalekie od powrotu do formy po tarle.

 

Łukasz, OK, masz rację. Jednak sam fakt bycia nad wodą, zaciągnięcia nochalem parującej wody, gleby, tego co wyskoczyło z żołądków leśnych druhów powoduje, że warto czasami poudawać wędkowanie bardziej jarając się przyrodą. Ustrzelenie kropkowańca i tak graniczy z cudem, przeorane jesienią... Znam ten odcinek Soły sprzed lat wielu, foty są ok, nawet zapach dotarł do mojej podświadomości...  :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Ja zawsze wychodzę z tego samego założenia co Andrzej.

Złowienie ryby jest li tylko swego rodzaju pretekstem do wyciągnęcia swego ciała i psychiki z pracy i domu na łono przyrody, oraz spionizowanie go i rozruszanie.

Mógłbym co prawda uprawiać joging, ale uważam bieganie w kółko za bezsens ... w odróżnieniu od biegania z wędką w ręku - ilość zrobionych kilometrów często ta sama chociaż czasy sporo gorsze ...  :P

Inna rzecz to "dawanie spokoju" rybom w czasie tarła, przed tarłem i po tarle ... nie temat na ten wątek ... 

Pozdraiwam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie białoryb zimą to alternatywa dla łowienia pstrągów. Zresztą ciekawa i pełna niespodzianek alternatywa. Ostatnio spróbowałem złowić powszechnego, zimowego leszcza. Najpierw spotkaliśmy z kolegą pieska

1e16785b205a3ea9med.jpg

A następnie to już zabawa w leszcze

00b18a7d1d9821a5med.jpg

74541ddd2ece1cb0med.jpg

8291fd3c3e1130d4med.jpg

Luty może być całkiem dobrym nimfkowym miesiącem nawet jak się łowi zwykłe płocie

1295319573ca2035med.jpg

Pozdrawiam

Edytowane przez Zielony
  • Like 20
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

U mnie 4 ostatnie wypady skończyły się bez kontaktu temperatura wody około 0,5 stopnia nawisy lodowe kormorany na rzece :(, rybki nie współpracują ani streamer ani nimfy jak to mówią w innym temacie żyłkowym można po głowach stukać rybom nimfami i tak się nie podnoszą. Postanowiłem sobie dać spokój do połowy marca co najmniej uzupełnić sprzęt zrobić zakupu jednakże tak mówiłem w weekend ubiegły nadchodzi kolejny i znowu coś mnie szturcha nad wodę ..... :wacko: :wacko: :wacko:

Głos rozsądku ! .

Kontakt z wodą, rybami i całym tym flyfishingiem jest mi wręcz niezbędny do życia !. Niemniej tej zimy i w tych warunkach po prostu jestem zdania, że i rybom należy się wytchnienie. Luzuję więc temat, bez ciśnienia i parcia ...wiedząc że te 'braki' z nawiązką nadrobię w sezonie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Przy okazji wiadomość dla tych co czekają na otwarcie sezonu na OS Wisła - niemal cała rzeka skuta lodem. Wracając wczoraj zrobiłem sobie kilka przystanków wzdłuż Wisły żeby pooglądać. Jak to wszystko zacznie się ruszać, piętrzyć i wylewać, to do końca marca nie ma mowy na jakiekolwiek wędkowanie.

Pozdrawiam.

I dobrze, oby jak najdłużej była wysoka powodziowa woda, która zabierze cały gnòj który osadził się przez ostatnie 3 lata bez takiej wody. .. podziwiam ludzi, którzy kąpią się w Wiśle, odważni do szaleństwa. Ja bym w tym syfie bez woderów jajek nie zamoczył.... Edytowane przez mack
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Krzysztofie w Twoim apelu jest wiele racji. Jeśli jest duży mróz to łowienie odpuszczam. Końcem stycznia pojechałem nad San.Gdy zobaczyliśmy temperaturę i rzekę zwyczajnie wróciliśmy do domu. Złowienie planowanej na tym wypadzie głowacicy zwyczajnie by ją uśmierciło. W lutym głowacic nie łowię z założenia choć regulamin na to zezwala. Te ryby często wchodzą w tarło już w marcu więc niech mają chociaż jeden miesiąc spokoju. Wędkarz czasem ma tak,że przejedzie w zimowej scenerii pięćset kilometrów tylko po to by zobaczyć rzekę a z wędkowania rezygnuje. Widoki jednak były niezwykłe a przy okazji pogoniliśmy kormorany.

aa2b0e6cb6bbc786med.jpg

b0c17d173bd086eamed.jpg

bf40f43c49f1c64cmed.jpg

Edytowane przez Zielony
  • Like 9
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Krzysztofie w Twoim apelu jest wiele racji. Jeśli jest duży mróz to łowienie odpuszczam. Końcem stycznia pojechałem nad San.Gdy zobaczyliśmy temperaturę i rzekę zwyczajnie wróciliśmy do domu. Złowienie planowanej na tym wypadzie głowacicy zwyczajnie by ją uśmierciło. W lutym głowacic nie łowię z założenia choć regulamin na to zezwala. Te ryby często wchodzą w tarło już w marcu więc niech mają chociaż jeden miesiąc spokoju. Wędkarz czasem ma tak,że przejedzie w zimowej scenerii pięćset kilometrów tylko po to by zobaczyć rzekę a z wędkowania rezygnuje. Widoki jednak były niezwykłe a przy okazji pogoniliśmy kormorany.

 

 

 

 

 

Piotrze, te dwa zdania trudno nazwać apelem, ot wyraziłem li tylko prywatne stanowisko.

Nie twierdzę, że wędkarsko zima nie dostarcza emocji. Owszem, można czerpać przyjemność z tego hobby także i o tej porze roku. Najlepszym przykładem miłośnicy wędkarstwa podlodowego. Ja sam w ostatnich latach regularnie kończyłem sezon z końcem grudnia …nowy rozpoczynając od razu pierwszym tygodniem stycznia. Z mojej perspektywy były jednak ku temu warunki … ale co kto lubi. To każdego z nas indywidualny stosunek do środowiska, kwestia pewnej etyki i priorytetów. Ja uznałem że dam odpocząć ichtiofaunie … i tyle. 

 

Natomiast Piotrze, podobnie Tobie, również i Ja lubię wyskoczyć bez ekwipunku nad swoje ulubione, pobliskie ciurki (co oczywiście niejednokrotnie będę czynił także tej zimy). Z aparatem u boku przyglądając się rzece, otaczającej przyrodzie, pstrykając klimatyczne landszafty … czekał będę do tej prawdziwej wiosny. Pozdrawiam

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zielony, ale mimo wszystko rzeka to nasz górski no-kill nieprawdaż? Na dodatek przy sklepie :P Popraw mnie jeśli się mylę :) Dałeś radę selektywnie łowić białoryb tam? Pozdrawiam

Dla mnie białoryb zimą to alternatywa dla łowienia pstrągów. Zresztą ciekawa i pełna niespodzianek alternatywa.

Ostatnio spróbowałem złowić powszechnego, zimowego leszcza.

Najpierw spotkaliśmy z kolegą pieska

A następnie to już zabawa w leszcze

Luty może być całkiem dobrym nimfkowym miesiącem nawet jak się łowi zwykłe płocie

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Macieju tak się składa, że jestem współautorem większości odcinków no kill na wodach górskich okręgu PZW Lublin i niemal na wszystkich można wybrać fragmenty w których będziesz celowo łowić ryby białe unikając pstrągów.Nawet tutaj ale trzeba poczekać aż rozmarznie.

f7d4158928bd4accmed.jpg

Natomiast co do pstrągów to łowię je od niemal trzydziestu lat i z czasem zdecydowanie zmieniło mi się podejście do tych ryb.Po pierwsze trochę mi ich szkoda a mój duch pogoni za tymi rybkami usnął.Przyznaję się też,że niechcący złowiłem w tym roku dwa pstrągi a tylko jeden z nich był z Bystrzycy. Oczywiście cenię pstrągi, buduję im z chłopakami tarliska i też robimy wiele innych czasem dziwnych rzeczy by wciąż były w naszych rzekach ale to długa i wielowątkowa opowieść na inną okazję.

4b68d483d804d366med.jpg

5c12c3a74d2f6ed5med.jpg

 

Tymczasem bawi mnie łowienie białych ryb zimą :)

  • Like 4
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...