Skocz do zawartości

łowiska Karpiowe


meme174

Rekomendowane odpowiedzi

Tak wiem, bijcie, krzyczcie, wiem że nie przystoi ...

 

 

Szukam łowisk Karpiowych, jeziorek, stawów, zbiorników zaporowych najlepiej z dosyć płytkimi długimi odcinkami gdzie karpie czasem lubią sie wygrzewać, a czasem częściej niż czasem :) Wiem, karp ale po ubiegłorocznych doświadczeniach jestem zafascynowany cały czas tą ryba łowioną na muche :)  

 

najlepiej mazowsze bądź okolice, komercja ? Czemu nie ale pewne ograniczenia są :)

Po 1 możliwość przemieszczania sie wzdłuż brzegu :) 

po 2. trochę miejsca za plecami :) 

 

po 3 możliwość łowienia sportowego :) 

pozdrawiam :) 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Eeeee tam krzyczeć, krzyżować. Sumy contra  żywe przynęty przechodzą, to taki wątek to pikuś.

 

Proponuję ankietę: Czy karp na muchę to?

a) high level flyfishingu

b ) desperacja z powodu braku tych "szlachetnych"

c) sprostytuowanie muszkarstwa/spinningu

d) mam to w d.....e

 

taki off topic, żeby nie było za nudno :D , nie zakrzyczcie  :rolleyes: !

 

Ostatnia edyta: tak na poważnie - 80 cm karp i szczupak/sandacz... rozumiem o co Ci chodzi.

Edytowane przez Młody wędkarz
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Może łowisko Okoń w Janówku koło Nowego Dworu Mazowieckiego. Komercja ale karpie są i to pewne a to największy plus bo masz pewność, że nie będziesz machał na marne. Miejsca za plecami sporo, można łowić tylko z wybranego pomostu więc byłbyś ograniczony do jednej miejscówki. Miejscami za głęboko na muchę ale są poszczególne stanowiska z wodą na 1,5 metra.

 

http://www.okon.com.pl/plan_lowiska.jpg

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem jak teraz, ale jeszcze 2 albo 3 lata temu nie było problemu przy łowieniu na muchę czy spnning, zeby sobie chodzić od jednego wolnego pomostu do kolejnego .. i tak w kółko.

Luk_80 przy łowieniu z powierzchni większe znaczenie ma czy jesteś w stanie położyć muchę w okolice wygrzewającej się pod powierzchnią ryby, a nie ile wody jest pomiędzy rybą a dnem :)

 

Ja na komercji w okolicach Rzeszowa łowiłem na muchę z powierzchni na godarty - super zabawa. A zbiórki i hol karpi i amurów dawały więcej frajdy jak łowienie pstrągów na zbiorniku.

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

Luk_80 przy łowieniu z powierzchni większe znaczenie ma czy jesteś w stanie położyć muchę w okolice wygrzewającej się pod powierzchnią ryby, a nie ile wody jest pomiędzy rybą a dnem :)

 

 

Rozumiem te zasady:) Chodziło mi bardziej, że jak zbiornik w całości jest bardzo głęboki to może być ciężko o szybką lokalizację Karpi. Innych łowisk typowo karpiowych niż Okoń (pomijając stawy w Halinowie czy Ossów) nie znam.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A ja się wcale nie dziwię, że kolega chciałby tak połowić. Karpiarze ostatnio też próbują łowić na muchy, ale z gruntu - jest taka metoda, że mucha (imitacja robala) na przyponie unosi się w toni.

Karp 10 kg (lub większy) na muchówce to musi być jazda nie z tej ziemi.

 

Problemem może być tylko zachęcenie karpia do brania. Z moich obserwacji wynikałoby, że jest to możliwe w dwóch przypadkach:

- znalezienie stadka, które się wygrzewa pod powierzchnią i próba zachęcenia do brania,

- wyczekanie na moment, kiedy ryby robią się aktywne przy powierzchni, wieczorami często widziałem takie oczkujące karpie, które ni cholery nie chciały brać z dna.

 

Albo można próbować np. na tonącą imitację raczka.

 

Odezwij się (508-264-827) - 12 lat łowiłem karpie i mazowieckie (i nie tylko) mam rozpracowane.

Nie chce mi się pisać, bo powstałby z tego duży przewodnik. Z braku czasu na wielotygodniowe nęcenia, jeździłem tylko tam, gdzie miałem pewność, że populacja karpia jest duża. W tym na jeziora komercyjne.

Jest kilka świetnych zbiorników, gdzie oprócz karpi są jeszcze szczupaki (oczywiście do łowienia na muchę).

 

Andrzej

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Z komercyjnych można jeszcze tu http://lowiskojegiel.pl/ jest raczej płytko a i przy okazji w niektórych stawach prócz karpi są okonie i pstrągi. Z chodzeniem w koło nie ma problemu bo nie ma tam pomostów siadasz gdzie chcesz byle nie przeszkadzać innym łowiącym. 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja to wyszukuje stadka przy powierzchni – co nie jest aż tak trudne. Trochę nęcę chlebem, czekam aż zaczynają żerować i wtedy goddarda. W kolorze chleba ze skórka.

Wyprostowany sznur i czasem tak szarpnie że mało wędki z ręki nie wyrwie.

Wzdręgi, klenie zbierały sucha jętke, chrusty pomiędzy karpiami.

Świadkiem byłem złowienia na nimfe ( przywieszka przy strimerze) jesiotra na muchę.  

Tak więc możlwiosci jest sporo.

A fakt, taki karp 5-7 kg, na kiju #6 potrafi nieźle namieszać. Zważywszy ze nie zawsze na przypon używam żyłki 0,3 tylko bliżej 0,2 -0,25. Bo na 0,3 słabo wychodzi prezentacja chlebka z sarny :)

  • Like 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

...

A fakt, taki karp 5-7 kg, na kiju #6 potrafi nieźle namieszać. Zważywszy ze nie zawsze na przypon używam żyłki 0,3 tylko bliżej 0,2 -0,25. Bo na 0,3 słabo wychodzi prezentacja chlebka z sarny :)

 

 

No właśnie. Wystarczy porównać wagę i siłę: karp 50 cm i szczupak 50 cm...

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Janusz ..faktyczne wyobraźnia dział ..ale i u nas tak można - tylko że w większości na "łysych" karpiach.

 

Durzy .. tylko pamiętaj żeby na PZW nie ściągnąć sztucznej kuku czy robaczków z muchówki i założyć ja na grunt ...

Trochę absurd ale RAPR zabrania stosowania sztucznych przynęt przy spławiku i gruncie. I widziałem już wystawiony za to mandat :)

Co prawd strażnik nie był w stanie tego niczym innym umotywować, wyjasnić dlaczego i jaki to ma wpływ na ryby  - jak tym ze RAPR zabrania - i co jak założę sztuczna kuku na spina albo muchówkę.

Było śmiesznie i 50pln lżej w portfelu :)

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

...

Durzy .. tylko pamiętaj żeby na PZW nie ściągnąć sztucznej kuku czy robaczków z muchówki i założyć ja na grunt ...

...

 

Ciekawe, nie wiedziałem o zakazanej opcji łowienia sztuczną przynętą na grunt.

Sztuczne, pachnące kulki, kukurydza, czy robaki to standard w łowieniu karpi.

Co do spławika, to rzeczywiście są przepisy, które uniemożliwiają takie łowienie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Eeeee tam krzyczeć, krzyżować. Sumy contra żywe przynęty przechodzą, to taki wątek to pikuś.

 

Proponuję ankietę: Czy karp na muchę to?

a) high level flyfishingu

b ) desperacja z powodu braku tych "szlachetnych"

c) sprostytuowanie muszkarstwa/spinningu

d) mam to w d.....e

 

taki off topic, żeby nie było za nudno :D , nie zakrzyczcie :rolleyes: !

 

Ostatnia edyta: tak na poważnie - 80 cm karp i szczupak/sandacz... rozumiem o co Ci chodzi.

Zdecydowanie d Edytowane przez Krzysiu
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jakoś temat połowu karpia na muchę nie daje mi spokoju, sam chętnie bym spróbował. Frajda może być niezła.

Mam wolną chwilę, to skrobnę parę zdań na temat łowisk i moich pomysłów w temacie.

 

Przede wszystkim, cytując klasyka, do złowienia karpia, potrzebny jest karp. Idąc za tą światłą myślą, powinniśmy wybierać zbiorniki z dużą populacją karpia.

Niestety, w naszych warunkach skazani jesteśmy na  łowiska komercyjne i to głównie te "najgorszego sortu", czyli stawy hodowlane (z małymi wyjątkami).

Wspomniane wcześniej łowisko Okoń, jest przykładem fajnego łowiska karpiowego (i nie tylko), ale niekoniecznie nadaje się do łowienia karpi na muchę. Jest po prostu za głębokie. Przy brzegu jest ponad 2 metry, a dalej nawet do 15. Na całym zbiorniku są dwa miejsca, które nadają się do tytułowego celu. Jedno to wąski pas wody w najdalszym końcu zbiornika patrząc od wejścia, drugie to wypłycenie mniej więcej na środku zbiornika. To wypłycenie jest w zasięgu muchy tylko z jednego stanowiska. Osobiście nie lubiłem tam jeździć, ze względu na olbrzymią presję. 52 stanowiska na 10 ha wody, to przesada.

Wspomniane również łowisko Jegiel, to dla mnie przykład  właśnie takiego "najgorszego sortu".

Poniżej przedstawię kilka łowisk wybranych przeze mnie, które wg. mnie świetnie nadają się do prób muchowania za karpiem, a jednocześnie są w miarę atrakcyjne.

 

Stawy Grzegorzewice - duże zadbane stawy, wędkarze nie chodzą sobie po głowach, rybostan zróżnicowany.

Łowisko Nowodwór - niewielki, były staw hodowlany, duża populacja karpia (w tym sztuki do 20 kg).

Łowisko Całowanie - dwa wyrobiska potorfowe, dość duże, z dużą populacją karpia.

Łowisko u Szerszenia - niewielki staw, duża populacja karpia powyżej 10 kg, nie ma małych (trzeba dysponować naprawdę solidnym sprzętem, kij łososiowy nie będzie przesadą).

Przystanek Bielawa "Perła Mazowsza" - 10 ha starorzecze Wisły, duża populacja mniejszego karpia (do 6 kg), ale są też sztuki powyżej 10 i 15 kg. Bardzo ładna, prawie dzika woda, jest trochę ludzi, ale da się przeżyć. Trzeba byłoby pogadać z właścicielem/dzierżawcą, bo nie pozwala łowić inną metodą niż karpiówkami. Może gdyby udało się go przekonać, że mucha nie zrobi krzywdy karpiom, to może udałoby się go przekonać.

 

Jest pewnie jeszcze kilka innych, ale te znam i mogę się wypowiedzieć na ich temat.

 

Andrzej

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...